Ekspert i komentator Polsatu Sport odniósł się do meczu Polek z Niemkami podczas turnieju Montreux Volley Masters 2019. Polki wygrały 3:1 i zapewniły sobie tym samym awans do półfinału rozgrywek. W drugim secie nie ustrzegły się jednak błędów.

 

- Moim zdaniem najważniejsze jest, że choć nasze dziewczyny popełniają błędy, które szczególnie uwidoczniły się w drugim secie, to i tak potrafią je później naprawić. Mimo spadku jakości gry, wracają dzięki zagrywce lub takim elementom jak atak czy blok. Zwycięstwo nad Niemkami przekona tę drużynę, że podąża ona właściwą drogą i choć dziewczyny są ze sobą od niedawna, to nadal potrafią wygrywać - powiedział Mazur.

 

Mazur odniósł się również do kolejnych meczów Polek w Montreux. Już wiadomo, że w półfinale zmierzą się z Tajlandią.

 

- Jesteśmy silni w elementach nie zależących od gry przeciwniczek, czyli na przykład zagrywce. Nie mamy co prawda zawodniczki serwującej z wyskoku, ale nadal jesteśmy bardzo groźni w tym aspekcie. Poza tym gramy skutecznie blokiem. Dzisiaj być może nie było to aż tak widoczne, ale w meczu z Japonkami świetnie radziliśmy sobie z tym elementem siatkarskiego rzemiosła. Jeżeli podtrzymamy dobrą grę, to możemy liczyć nawet na zwycięstwo w "czwórce" - dodał.

 

Mazur zwrócił również uwagę na błyskawiczny przeskok między rozgrywkami ligowymi a reprezentacyjnymi.

 

- Sezon zaczął się z marszu, więc na przypomnienie różnych rzeczy i zbudowanie gry czasu jest mało. Trzeba liczyć na dojrzałość szczególnie siatkarek grających we Włoszech, czyli Agnieszki Kąkolewskiej czy Malwiny Smarzek. Nasza gra powinna nabierać coraz więcej rumieńców i niedługo powinniśmy stanowić zagrożenie dla najlepszych zespołów. Na razie schowajmy jednak wygórowane oczekiwania. Reprezentacja kobiet cały czas walczy, by wrócić do gry, która zadowalałaby kibiców, a wynik będzie pochodną - zakończył.