Ekipa z Milwaukee, najlepsza drużyna sezonu zasadniczego, w efektownym stylu przeszła przez dwie wcześniejsze rundy play off-ów, przegrywając w nich łącznie tylko jedno spotkanie. Początek środowego pojedynku nie zapowiadał jednak jej zwycięstwa - po pierwszej kwarcie przegrywała 23:34, a po trzeciej 76:83.

 

Decydująca okazała się jednak ostatnia część meczu. W niej zaś pierwszoplanową rolę odgrywał Lopez, który trafił m.in. ważny rzut z dystansu na dwie minuty przed końcową syreną. W całym spotkaniu zdobył 29 punktów, ustanawiając rekord kariery w play off-ach. Do tego dołożył 11 zbiórek i cztery bloki.

 

"Rzucał, zbierał, organizował kontry, był wszędzie. To jest Brook, którego znamy i kochamy" - ocenił występ kolegi z drużyny Antetokounmpo.

 

24-letni Grek, który jest gwiazdą Bucks, tym razem znalazł się nieco w cieniu Lopeza. Jego dorobek wyniósł 24 pkt, 14 zbiórek i sześć asyst.

 

Po stronie zespołu z Toronto Kawhi Leonard w środę rzucił 31 pkt, a Kyle Lowry o jeden mniej.

 

Zawodnicy ekipy z Milwaukee słabszą dyspozycję na początku środowego meczu tłumaczyli tygodniową przerwą, którą mieli po szybkim rozstrzygnięciu na swoją korzyść wcześniejszej fazy play off.

 

- Ciężko trenowaliśmy i zaliczyliśmy intensywne gierki, ale nic nie zastąpi meczu - zaznaczył Lopez.

 

Raptors z kolei podeszli do tego spotkania na początku bez kompleksów. W końcówce jednak - w przeciwieństwie do rywali - osłabli. Trener gości Nick Nurse przyznał, że jego podopieczni wyraźnie zaczęli tracić świeżość.

 

Lopez z kolei chwalił swoich kolegów z drużyny za determinację i mobilizację.

 

- Jesteśmy zespołem, który walczy do końca i nigdy się nie poddaje. To jest w naszym DNA - podsumował 31-letni koszykarz, który większość kariery spędził w ekipie Brooklyn Nets (2008-17), a do Bucks przeniósł się ostatniego lata.

 

Jego obecny klub poprzednio w finale konferencji występował w 2001 roku.

 

Drugie spotkanie w rywalizacji z Raptors odbędzie się w piątek, a gospodarzem ponownie będą gracze z Milwaukee.

 

W finale na Zachodzie broniący tytułu Golden State Warriors prowadzą z Portland Trail Blazers 1-0.

 

WYNIKI I TERMINARZ NBA