By wywalczyć dziewiątą pozycję, krakowianie muszą zdobyć minimum jeden punkt, albo liczyć na to, że Korona Kielce nie pokona u siebie Górnika Zabrze.

 

Trener Stolarczyk podkreślił jednak, że w tym ostatnim meczu drużyna będzie chciała przede wszystkim podziękować kibicom, którzy wspierali ją w tym bardzo trudnym dla klubu sezonie.

 

- To był specyficzny rok. To co działo się u nas, to była duża sinusoida. W pewnym momencie wszyscy mówili, że tego klubu nie będzie. Mylili się, bo znaleźli się ludzie i rzesza kibiców, którzy postawili Wisłę na nogi. Jeśli chodzi o sprawy czysto sportowe, to pozostał mały niedosyt, bo nie awansowaliśmy do górnej ósemki. Patrząc jednak na to, co się działo w tym sezonie, mam wielki szacunek dla moich piłkarzy i współpracowników. Pokazali charakter, który w dzisiejszych czasach powinien być mocno doceniany, bo były to sprawy wyjęte poza rzeczy materialne. Nasi fani cały czas okazywali nam wsparcie. Dlatego chcielibyśmy zadedykować im to spotkanie i zrobimy wszystko, żeby na koniec sezonu mieli dobre wspomnienia – powiedział Stolarczyk.

 

Stawka sobotniego spotkania będzie dużo większa dla legniczan. Beniaminek może jeszcze utrzymać się w ekstraklasie, ale pod warunkiem, że odniesie zwycięstwo, a Wisła Płock przegra u siebie z Zagłębiem Lubin.

 

- To będzie bardzo ciekawy mecz i obydwa zespoły będą walczyły tylko o trzy punkty. Mam nadzieję, że padnie wiele bramek – przewiduje trener.

 

Sytuacja kadrowa Wisły w porównaniu z ostatnim meczem z Arką uległa poprawie. Po pauzie za kartki wraca Rafał Pietrzak. Do dyspozycji trenera będzie także Vullnet Basha, który w Gdyni nie zagrał z przyczyn osobistych oraz Łukasz Burliga. On z kolei wyleczył kontuzję mięśniową.

 

W Wiśle już powoli myślą o budowie drużyny na nowy sezon. Trener "Białej Gwiazdy" przyznał, że podchodzi do tego procesu z duża dozą realizmu.

 

- Zdaję sobie sprawę, w jakim jesteśmy miejscu. Dalej musimy budować klub i zespół. Wiem, jakie są nasze możliwości i wiem, że nie jesteśmy w stanie wydać dużo pieniędzy na transfery. Musimy liczyć na to, co pojawi się na rynku. Trzeba też pracować nad budową akademii. Tak musimy funkcjonować dopóki klub nie stanie na nogach i będzie rentowny – wyjaśnił.

 

W czwartek nowy, roczny kontrakt z Wisłą podpisał Marcin Wasilewski. Stolarczyk nie krył zadowolenia, że będzie miał nadal w zespole tego doświadczonego obrońcę.

 

- Jest on dla mnie bardzo ważną postacią i nigdy tego nie ukrywałem. Wiek dla mnie nie ma znaczenia i nie jest wyznacznikiem poziomu sportowego. Marcin to nie tylko bardzo dobry piłkarz, ale również człowiek, który wnosi do szatni doświadczenie, wysoki profesjonalizm. Dzięki takim ludziom młodsi zawodnicy mogą dojrzewać szybciej – podkreślił.

 

Z Wisłą pożegna się latem kilku graczy. Stolarczyk ujawnił, że kontrakt nie zostanie przedłużony z Wojciechem Słomką. Ten 20-letni skrzydłowy w styczniu wrócił z wypożyczenia do GKS-u Katowice, a wiosną w pięciu meczach ekstraklasy spędził na boisku 83 minuty.

 

WYNIKI I TABELA LOTTO EKSTRAKLASY