Zdecydowanym faworytem niedzielnego spotkania jest Slavia. Piłkarze z Pragi doskonale zaprezentowali się w Lidze Europy, w której dotarli aż do ćwierćfinału, a na krajowym podwórku osiągnęli zdecydowana przewagę, którą mogą przypieczętować tytułem mistrzowskim kolejkę przed zakończeniem rozgrywek.

 

We wrześniu ubiegłego roku Banik wygrał ze Slavią 2:1, choć od 16. minuty grał w osłabieniu po czerwonej kartce dla Milana Barosa. Przed dwoma miesiącami prażanie wzięli srogi rewanż za tamta porażkę, zwyciężając gości z Ostrawy 4:0. Asystent trenera Slavii Jaroslav Köstl przestrzega jednak przed graczami gospodarzy.

 

- Czeka nas trudny mecz. Banik gra w prosty sposób, oni nie kombinują. Często posyłają długie podania do napastników już z linii obrony, z pominięciem drugiej linii. Mam jednak nadzieję, że po tym spotkaniu Ostrawa będzie dla nas "słodkim miastem" - powiedział szkoleniowiec.

 

Ten prosty futbol nie przynosi ostatnio spodziewanych efektów. W lidze ostatnie zwycięstwo Banik odniósł 21 kwietnia, później przyszły cztery porażki z rzędu. 24 kwietnia zespół z Ostrawy wygrał w półfinale Pucharu Czech i 22 maja zagra w finale. Rywalem będzie... Slavia Praga. Köstl spodziewa się, że gracze Banika w niedzielę będą nieco oszczędzać siły właśnie na środowe starcie o puchar. 

 

- Liczę, że rywale przykładają większą wagę do meczu w finale Pucharu Czech. Być może w niedzielę zagrają rezerwowi, ale oni mają  bardzo szeroką kadrę i nawet zastępcy prezentują wysoką jakość. Ponadto Ostrava wciąż walczy o piąte miejsce, które może przedłużyć ich szanse na grę w Europie - mówi asystent. 

 

Występ kilku zmienników jest o tyle prawdopodobny, że Baník kończy sezon bez kilku kontuzjowanych piłkarzy. To również przyczyniło się do niezadowalających wyników w ostatnich kolejkach, w których "Górnicy" nie dość, że cztery razy przegrali, to nawet nie strzelili gola.

 

- Bardzo nam z tego powodu przykro. Zostaliśmy jednak z zaledwie dwoma napastnikami, którzy muszą grac w każdym meczu, a czują już trudy sezonu. Pracujemy nad konsolidacją kadry, bo w ciągu czterech dni zagramy przeciwko najsilniejszej obecnie czeskiej drużynie. To jest niecodzienne wydarzenie i wiem, że piłkarze są już bardzo podekscytowani. Każdy chce grać przeciwko Slavii, czy to w lidze, czy w w finale Pucharu Czech - powiedział trener Banika Bohumil Paník.

 

Transmisja meczu Banik Ostrawa - Slavia Praga na Polsatsport.pl od godziny 14.55. Premiera telewizyjna spotkania o godzinie 18.00 w Polsacie Sport Extra.

 

WYNIKI I TABELA FORTUNA LIGI