Kołecki: Fundacja Feliksa Stamma zrobiła coś niesamowitego

Sporty walki

Nie spodziewałem się, że pomnik będzie stał w tak prestiżowym miejscu, przy samym wejściu do parku. Fundacja Feliksa Stamma zrobiła coś niesamowitego. Wiele lat na balach mistrzów sportu Paula Stamm chodziła z tym projektem, szukała wsparcia, pomocy i cieszę się, że w końcu jej się to udało - przyznał Szymon Kołecki.

Artur Łukaszewski: Nie jesteś pięściarzem, aczkolwiek teraz trochę boksu musisz trenować. Należysz jednak do tej rodziny olimpijskiej, którą Papa Stamm dowodził przez długie lata.

 

Szymon Kołecki: Boks trenuję kilka razy w tygodniu, ale wychowałem się w ośrodku im. Feliksa Stamma w Cetniewie. W 2010 roku byłem nawet honorowym ambasadorem ośrodka, który nosi imię tego wybitnego trenera.

 

To miejsce - hala Gwardii, zaczyna być kultowe. To wszystko się odradza.

 

Nie spodziewałem się, że pomnik będzie stał w tak prestiżowym miejscu, przy samym wejściu do parku. Fundacja Feliksa Stamma zrobiła coś niesamowitego. Wiele lat na balach mistrzów sportu Paula Stamm chodziła z tym projektem, szukała wsparcia, pomocy i cieszę się, że w końcu jej się to udało.

 

Kiedy szukasz teraz wzorców bokserskich przy okazji tego sportu, który uprawiasz, czy sięgasz do tej historii? Do tych pierwszych mistrzów olimpijskich? Złotej drużyny Feliksa Papy Stamma?

 

Mam trochę z tym problem, nie tylko ze złotą drużyną Feliksa Stamma, ale ze wszystkimi lepszymi pięściarzami, których obejrzę. Potem na treningach wydaje mi się, że ja mogę podobnie, ale tak nie jest. Te uniki, które robili, kontry, ciosy u nich działały, u mnie nie. W treningu tego nie wykorzystuję, ale z sentymentu na pewno do tego wracam.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

KN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze