Jerzy Dudek został prawdziwą legendą Liverpoolu, więc na Anfield chętnie przyglądają się młodym polskim bramkarzom. Od kilku lat zawodnikiem tego klubu jest Kamil Grabara, który wciąż jednak czeka na szansę gry w pierwszym zespole - obecnie przebywa na wypożyczenie w duńskim AGF Aarhus.
 
Na Anfield może jednak trafić jego młodszy kolega, czyli zaledwie 16-letni Ojrzyński, stawiający pierwsze bramkarskie kroki w Legii Warszawa. Jak poinformował James Pearce z Liverpool Echo, The Reds mogą wygrać wyścig po utalentowanego juniora z takimi potęgami, jak Manchester United, Juventus i Valencia. Za wielki talent mieliby zapłacić nawet 300 tysięcy funtów.
 
Syn trenera Wisły Płock Leszka Ojrzyńskiego jest reprezentantem Polski w swojej kategorii wiekowej. W tym sezonie rozegrał jedenaście meczów w Centralnej Lidze Juniorów, w których przepuścił osiemnaście goli.
 
Przygoda Ojrzyńskiego z Liverpoolem zaczęłaby się od Kirkby Academy i zespołu do lat 18 prowadzonego przez Barry'ego Lewtasa. Zespół ten może pochwalić się triumfem w ostatniej edycji młodzieżowego Pucharu Anglii.
 
Warto dodać, że dla Ojrzyńskiego nie byłaby to pierwsza wizyta w Liverpoolu. Miał on już okazję wyjechać do Anglii na okres próbny i wziął udział w sesji treningowej z pierwszym zespołem w Melwood pod okiem Jurgena Kloppa. Na taki ruch zdecydował się także Manchester United, jednak angielskie kluby musiały zaczekać na osiągnięcie przez młodego piłkarza magicznej granicy 16 lat, by rozpocząć negocjacje.