Marta Ćwiertniewicz: Widać było, że w końcu macie ogromną radość z gry...
 
Klaudia Alagierska: Azjatki trochę zaraziły nas radością z każdej piłki. Jak się wygrywa, emocje są zupełnie inne. Cieszymy się, że wygrałyśmy za trzy punkty, a to był trudny mecz - jak każdy w tym turnieju. Czekamy na kolejne mecze w Holandii.
 
Spodziewaliśmy się, że Tajki będą świetne w obronie, a to wy zagrałyście lepiej w tym elemencie...
 
Myślę, że te akcenty rozkładały się po równo. Po obu stronach były bardzo długie akcje, broniły niesamowicie każdą częścią ciała. Podeszłyśmy więc do tego meczu z wielką cierpliwością.
 
Jak to wygląda kondycyjnie dla środkowej, która musi biegać od lewej strony do prawej?
 
Czasem trzeba czytać grę. Kiedy się nie ma siły, trzeba zagrać opcją.
 
W Holandii zagracie z Brazylią, Bułgarią i gospodyniami. To będzie trudniejszy turniej niż ten w Opolu?
 
Każdy turniej jest bardzo trudny, wszystkie rywalki są na najwyższym światowym poziomie. Brazylijki to światowy top, Holandia również. Zobaczymy jak to będzie. Na pewno będzie walka i postaramy się ugrać jak najwięcej punktów.