Rangersom po raz kolejny nie udało się zdetronizować Celtiku, który po raz ósmy z rzędu sięgnął po mistrzostwo Szkocji. Mimo to Steven Gerrard może z optymizmem spojrzeć na swoje dokonania w pierwszym sezonie w roli trenera. Rangersi zajęli drugie miejsce w tabeli, strzelili nawet więcej goli od odwiecznego przeciwnika, którego dodatkowo dwukrotnie pokonali. Jak wielka jest to sztuka, niech świadczy fakt, że przed Gerrardem taka sytuacja miała miejsce w 2012 roku!

 

Tak więc sezon się zakończył, a gracze rozjechali się po całym świecie, by odpocząć. Graham Dorrans, który na skutek kontuzji kolana opuścił cały sezon, wybrał Ibizę. Wraz z byłym graczem Rangersów Ryanem Jackiem chciał miło spędzić czas. To się jednak nie udało, gdyż w czwartkowy wieczór został brutalnie zaatakowany.

 

Na razie nie są znane szczegóły. Wiadomo, że Dorrans znajdował się w pobliżu szkockiego baru "The Highlander". Osoby obecne na miejscu donoszą, że oprawca po prostu znokautował piłkarza. - Ktokolwiek to był, dobrze wiedział, jak wyprowadzać ciosy - stwierdził świadek zdarzenia.

 

Po tym, jak piłkarz padł na ziemię, napastnicy uciekli, lecz zanim oddalili się na większą odległość, zdążyli jeszcze rzucić w niego butelką.