Rosja przed turniejem była uważana za teoretycznie najmocniejszy zespół i długo z roli faworyta wywiązywała się bez zarzutu. "Sborna" jako jedyna w fazie grupowej odniosła komplet siedmiu zwycięstw. Imponująco wyglądał także jej bilans bramek: 36-7.

 

W ćwierćfinale pokonała USA 4:3, ale w starciu z Finlandią ofensywna maszyna się zacięła. Suomi zaczęli mecz bez respektu i w pierwszej tercji to do nich należała inicjatywa. Oddali w niej 15 strzałów, ale sposobu na bramkarza Andrija Wasilewskiego nie znaleźli.

 

Później Finowie większą wagę przywiązywali do defensywy i nastawili się na kontrataki. Skuteczny okazał się ten z 51. minuty, kiedy na listę strzelców wpisał się Marko Anttila. Czyste konto do końca zachował Kevin Lankinen i to jego zespół niespodziewanie zagra w finale.

 

Drugi półfinał rozpocznie się o godz. 19.15. Finał zaplanowano na niedzielę.

 

Rosja - Finlandia 0:1 (0:0, 0:0, 0:1)

Bramka: Marko Anttila 51

 

WYNIKI I TERMINARZ MŚ W HOKEJU