French Open: Djokovic za mocny dla Hurkacza

Tenis
French Open: Djokovic za mocny dla Hurkacza
fot. PAP/EPA

Hubert Hurkacz przegrał z rostawionym z numerem jeden Novakiem Djokovicem 4:6, 2:6, 2:6 w 1. rundzie wielkoszlemowego turnieju French Open. Mecz trwał godzinę i 36 minut, Serb miał w nim zdecydowana przewagę i nawet na moment nie dał Polakowi nadziei na sukces. Starszy od Polaka o 10 lat lider światowego rankingu wywalczył 15 tytułów wielkoszlemowych, ostatni w styczniu w Australian Open. Na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa triumfował jednak tylko raz - w 2016 roku.

Pierwszy punkt w poniedziałkowym meczu zdobył Djoković i od razu przełamał Polaka. W drugim gemie Serb też oddał tylko jedną piłkę i szybko wyszedł na prowadzenie 2:0. Później Hurkacz zaczął grać odważniej, przeprowadził dwie ładne i skuteczne akcje, a trzeciego gema zakończył asem serwisowym. Djokovic też serwował bardzo dobrze i kolejnego gema wygrał do zera. Często posyłał skróty, które polski tenisista z trudem odbijał, a Serb kolejnym zagraniem kończył swoje akcje.

 

Serwis był jednak mocną bronią Hurkacza, kolejnego gema wygrał posyłając dwa asy i wygrywając piłki po wyrzucających zagrywkach. W szóstym gemie wrocławianin stanął przed szansą na przełamanie rywala, doprowadzając do równowagi od stanu 15:40. Doświadczony Serb znów zagrywał jednak precyzyjne skróty i to on zdobył kolejne punkty. Przez moment wydawało sie, że to niepowodzenie wytrąciło Hurkacza z równowagi, zaczął bowiem popełnieć błędy przy własnym podaniu. Szybko sie jednak otrząsnął i obronił pierwszego break'a, po czym przeprowadził dwie piękne akcje i gem padł jego łupem.

 

Polak nie radził sobie najlepiej z serwisem Djokovica, wyrzucał piłkę za linię i po chwili przegrywał 3:5. Kolejnego gema rozegrał jednak "po profesorsku". Doskonale serwował, zagrał asa i zwyciężył bez straty punktu. Niestety, Serb odpowiedział tym samym i wygrał pierwszego seta 6:4. Zdecydowało więc przełamanie w pierwszym gemie.

 

Drugą partię Hurkacz rozpoczął od zdobycia punktu, a później całego gema, w którym lider światowego rankingu nie wygrał piłki. Polak znów udowodnił, że przy swoim serwisie potrafi być niesamowicie groźny. To samo dotyczy Serba, więc szybko zrobiło się 1:1. Niestety, kolejny gem też należał do Djokovica, a spora w tym zasługa... naszego tenisity, który mylił się przy podaniu lub wyrzucał piłki w aut. Przełamanie oznaczało, że Djokovic wyszedł na prowadzenie 2:1. W tym momencie gra Hurkacza zupełnie sie posypała, nie radził sobie z perfekcyjnymi skrótami przeciwnika, który wyraźnie podkręcił tempo, by jak najszybciej zakończyć ten mecz. Drugie przełamanie oznaczało, że Polak znalazł sie w bardzo trudnej sytuacji.

 

Szósty gem przyniósł jednak nadzieję. Hurkacz zdobył punkt, później Serb popełnił podwójny błąd serwisowy. Po fantastycznej, długiej wymianie znów cieszył się wroławianin, który dołożył jeszcze jedno doskonałe zagranie, pierwszy raz w tym meczu wygrał gema przy podaniu Djokovica i zmniejszył stratę do stanu 2:4. To chyba rozdrażniło mistrza, w kolejnym gemie Serb odpowiedział przełamaniem, posyłając perfekcyjne returny i zmuszając Hurkacza do błędów. Polak znalazł się "pod ścianą", jego rywal serwował, by zakończyć seta. Choć wrocławianin jeszcze walczył, nie udało mu sie drugi raz przełamać pierwszej rakiety świata i uległ 2:6.

 

Trzecia partia zaczęła się dla Polaka fatalnie, identycznie jak pierwsza. Djokovic przełamał go w pierwszym gemie, drugiego wygrał także oddając Hurkaczowi zaledwie punkt. Z minuty na minutę przewaga Serba była wyraźniejsza, choć nasz tenisista zdołał wygrać gema przy swoim podaniu, to w kolejnym znów był bezradny. Potężne ataki Djokovica szybko przyniosły efekt i prowadzenie 3:1. Polak jednak się nie poddawał i po wyrównenej walce wygrał swoje podanie.

 

Fantastyczne skróty i ataki oraz doskonałe serwisy przyniosły Serbowi kolejny punkt, gema wygrał bardzo szybko i bez straty piłki. Różnica klas była widoczna gołym okiem, Djokovic był zdecydwoanie lepszy. To nie zrażało Hurkacza, on także popisywał się celnymi i mocnymi serwami, jednak rywal ze stanu 15:40 doprowadził do remisu, a później zwyciężył na przewagi. Kolejne przełamianie oznaczało, że Serb już w kolejnym gemie stanął przed szansą zakończenia pojedynku. Wykorzystał ją po mistrzowsku, wygrał do zera, a całego seta 6:2.

 

Hurkacz popełnił w tym meczu 23 niewymuszone błędy, przy 14 błędach Serba. Posłał osiem asów serwiswych, jego rywal sześć. Dwa razy popełniał przy podaniu podwójny błąd, co Djokovicowi zdarzyło sie tylko raz. 

 

Polak zajmuje 44. miejsce na liście ATP. Tym razem straci punkty, bo w ubiegłym roku w Paryżu przeszedł eliminacje i odpadł dopiero w drugiej rundzie.

 

Kolejnym rywalem Djokovica będzie Szwajcar Henri Laaksonen.

  

Novak Djokovic (Serbia, 1) - Hubert Hurkacz (Polska) 6:4, 6:2, 6:2.

 

WYNIKI I DRABINKA TURNIEJU FRENCH OPEN

WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze