W ciągu ostatniego tygodnia wrocławski zespół porozumiał się w sprawie nowych kontraktów z czterema zawodniczkami. Prezes Grabowski przyznał w rozmowie z PAP, że ostatnie tygodnie były dla całego klubu bardzo pracowite.

 

- Jedną rozmowę kończyliśmy i zaraz zaczynała się druga. I tak od rana do wieczora. Rozmawialiśmy z jedną zawodniczką, ale równocześnie negocjowaliśmy z inną, bo nie wiedzieliśmy, jak się potoczą te pierwsze rozmowy. Ale jesteśmy już na finiszu. Ten tydzień jeszcze będzie taki napięty, ale liczę, że już dopniemy wszystkie sprawy i drużyna będzie prawie gotowa - skomentował Grabowski.

 

W nowym sezonie barw #Volley Wrocław będą broniły m.in.: Natalia Murek, Roksana Wers, Magdalena Soter, Aleksandra Rasińska, Natalia Gajewska oraz Klaudia Felak.

 

Ta ostatnia w poprzednim sezonie już w szóstej kolejce ekstraklasy nabawiła się poważnej kontuzji, która wyeliminowała ją z gry do końca rozgrywek. Mimo wszystko wrocławscy działacze postanowili zaproponować jej przedłużenie umowy.

 

- Jeszcze tego samego dnia, kiedy doznała kontuzji, powiedziałem Klaudii, że ma się niczym nie martwić, że zaczekamy na nią, a ona ma się koncentrować na rehabilitacji. Obiecaliśmy jej to i dotrzymujemy słowa. Jasne, że trochę ryzykujemy, ale uważam, że byliśmy jej to winni. Cieszę się, że zostaje z nami i będzie u nas kontynuować karierę - wyjaśnił prezes.

 

Włodarze wrocławskiego klubu poza tym, że pracują nad budową zespołu na nowy sezon, to również dopinają budżet. Grabowski przyznał, że szukanie środków finansowych wymaga ciągłej pracy.

 

- Niemal non stop z kimś rozmawiamy i zachęcamy do współpracy z nami. Dopinamy budżet, ale nie budujemy zespołu ponad stan. Może nie jest u nas bogato, ale zawodniczki wiedzą, że to, co mają zapisane w kontraktach, dostaną - zapewnił Grabowski. 

 

Nie chciał jednak zdradzić, które zawodniczki zostaną zakontraktowane jako ostatnie. Wyjawił jedynie, że Wrocław postawi na krajowy skład.

 

- Dopóki nie ma podpisów, niczego nie można być pewnym. Nikogo jednak z zagranicy nie chcemy sprowadzić. Bardzo liczę, że w tym tygodniu dopniemy ostatnie sprawy i kolejne tygodnie będą już trochę spokojniejsze - podsumował.