Po podpisaniu listu intencyjnego w sprawie budowy hali na wrocławskich Kłokoczycach prezydent stolicy Dolnego Śląska Jacek Sutryk stwierdził, że to bardzo ważna data dla sportu w regionie. - Do tej pory królowa sportu nie miała dachu nad głową na Dolnym Śląsku, a mimo to mogła się szczycić ogromnymi sukcesami, że wspomnę choćby rekord świata męskiej sztafety 4x400 m, w dużej mierze zbudowanej z wrocławskich lekkoatletów. Wierzę, że dzięki tej hali świetna passa zostanie podtrzymana - dodał.

 

Hala w planach poza strefą do lekkoatletyki ma również umożliwić trenowanie zawodnikom gier zespołowych. Teren, na którym powstanie należy do klubu Ślęza Wrocław i obiekt będzie główną bazą miejscowych koszykarek. W założeniu ma być dostępny dla każdego. - Już teraz zapraszamy wszystkich miłośników sportu, aby planowali wizyty na Kłokoczycach. Zapewnimy im infrastrukturę na najwyższym poziomie. Jesteśmy przekonani, że zarówno profesjonalni sportowcy, jak i amatorzy poczują się tam jak u siebie w domu. Wierzymy, że nasz obiekt będzie tętnił życiem każdego dnia - powiedziała prezes zarządu Ślęzy Wrocław Katarzyna Ziobro.

 

Pieniądze na budowę mają pochodzić w połowie z Ministerstwa Sportu, a resztę dołożą solidarnie dolnośląski Urząd Marszałkowski i miasto Wrocław. W tej chwili nie ma jeszcze dokładnego projektu hali, ale szacuje się, że będzie kosztować między 40 a 50 milionów. Pierwsi zawodnicy powinni zacząć treningi na Kłokoczycach najpóźniej w 2022 roku.