FFF: Pracowity kulturysta w drodze po wygraną! "Bije z nich najmocniej"

Sporty walki

Radek Słodkiewicz (0-0) przez większość życia związany jest ze światem kulturystyki. Już 8 czerwca podczas gali FFF spróbuje jednak sił w nowej dziedzinie. Mistrz świata zadebiutuje w sportach walki i zmierzy się z Krystianem Pudzianowskim (0-0). Jaką aktualnie formę prezentuje Słodkiewicz?

W jednej z głównych walk wieczoru gali FFF dojdzie do starcia prawdziwych gigantów. Mistrz świata w kulturystyce zmierzy się z bratem najsilniejszego człowieka na ziemi. Radek Słodkiewicz czasu na przygotowania do pojedynku nie miał zbyt wiele, ale w pełni zaangażował się w proces treningowy.

 

- Słuchajcie, były to tygodnie naprawdę ciężkiej pracy. Nie wiedziałem, że będzie to pochłaniało tak wiele energii. Jeszcze bardziej szanuję wszystkich wojowników. Ja jestem tylko maszynką do wykonywania poleceń i pozostawiam wszystko w rękach moich szkoleniowców - mówi Słodkiewicz.

 

Bilety na FFF dostępne na ebilet.pl.

 

Kulturysta nie rzuca słów na wiatr, a jego tytaniczną pracę na sali treningowej potwierdza odpowiedzialny za jego przygotowanie Roman Szymański. Zawodnik kategorii piórkowej jest pod wrażeniem etyki pracy jaką prezentuje 42-latek.

 

- Radek jest sportowcem z krwi i kości. Nie jest gościem z internetu, celebrytą, który powiedział sobie, że chce zostać zawodnikiem i myśli, że to przyjdzie ot tak. Radek robi wszystko na 100 % i o tym wiedziałem, dlatego się zgodziłem na tę współpracę - opowiada Szymański.

Słodkiewicz nie ma zamiaru ukrywać, że cały jest człowiekiem stawiającym pierwsze kroki w nowej dziedzinie. Kulturysta jest świadomy swoich słabości.

 

- Ten sport uczy pokory. Na treningach czasami robię z chłopakami, na których nie postawiłbym pięciu złotych, a robią ze mną, co tylko chcą... Zawsze byłem pod wrażeniem również pięściarzy. Staram się także jak najlepiej przekładać moje mięśnie na siłę ciosu. Wiadomo, że nigdy nie będą takie luźne jak u prawdziwych zawodników, ale jest progres. Widzę zmianę w swoim organizmie, chociaż nadal wiem, że jestem słaby. Widzę zmianę w swoim organizmie, ale nadal wiem, że jestem słaby. - ocenia Słodkiewicz.

 

Postępy swojego podopiecznego dostrzega również Szymański. Zawodnik docenia również siłę ciosu kulturysty. - Ma najmocniejsze uderzenie wśród kulturystów jakich znam. Oczywiście nie robiłem ze wszystkimi, ale tak mi się wydaje. Naprawdę jest dynamit w tej łapie - zdradza Szymański.

Jak w kilku zdaniach można podsumować aktualny stan rzeczy?


- Gdybyśmy mieli oceniać Radka w kategoriach zawodnika MMA, to powiedziałbym, że jest katastrofa. Oceniając aktualną sytuację, jego warunki fizyczne, to myślę, że jest naprawdę dobrze. Zrobiliśmy przyspieszony kurs MMA i uważam, że Radek jest na tę walkę gotowy - ocenia Szymański.

 

Słodkiewicz będzie mógł liczyć na wsparcie swoich fanów, ale także kolegów po fachu. Kciuki za kulturystę będzie trzymał także Robert Burneika, który skomentuje wydarzenie. "Hardkorowy Koksu" postara się jednak obiektywnie oceniać poczynania w klatce w trakcie tej walki.

 

- To będzie dla niego pierwszy raz, wcześniej nie miał styczności ze sportami walki. Będę mu kibicował, bo to mój kolega po fachu i znamy się od wielu lat. Jako komentator będę obiektywny, ale w sercu za Radka będę trzymał kciuki - zdradza "Hardkorowy Koksu".

 

Transmisja gali FFF już 8 czerwca na sportowych antenach Polsatu oraz w otwartym Polsacie.

Bilety na FFF dostępne na ebilet.pl.

mt, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze