W środę na trybunach kortu im. Suzanne Lenglen było sporo dzieci. Ten dzień jest tradycyjnie wolny we francuskich szkołach. Podczas pomeczowego wywiadu Nadal został spytany o radę dla najmłodszych, jak odnieść sukces na kortach im. Rolanda Garrosa.

 

- Bawić się grą, czerpać z niej radość i dawać z siebie wszystko każdego dnia. Nigdy nie myślałem o zwycięstwie w Paryżu. Starałem się po prostu grać jak najlepiej i cieszyć swoją drogą w tym turnieju. Najważniejsze to zakończyć karierę, wiedząc, że każdego dnia zrobiło się wszystko, co było można - zaznaczył Hiszpan, który w poniedziałek skończy 33 lata.

 

Udział w tegorocznej imprezie zainaugurował zwycięstwem nad innym niemieckim kwalifikantem Yannickiem Hanfmannem 6:2, 6:1, 6:3.

 

Nadal podtrzymał udaną serię w pojedynkach do trzech wygranych setów na kortach ziemnych. W całej karierze przegrał zaledwie dwa takie spotkania, a wygrał 113.

 

W trzeciej rundzie zmierzy się z rozstawionym z numerem 27. Belgiem Davidem Goffin.

 

W tym sezonie w imprezach na "mączce" Hiszpan radził sobie średnio. W trzech startach z rzędu - w Monte Carlo, Barcelonie i Madrycie - odpadł w półfinale. W połowie maja zaś triumfował w Rzymie.

 

Słynny zawodnik z Majorki nazywany jest "królem Paryża". Walczy o trzecie z rzędu, a 12. w karierze zwycięstwo na kortach im. Rolanda Garrosa. Świętował tam sukces także w latach 2005-08 i 2010-14.

 

W liczonej od 1968 roku Open Erze nikomu przed nim nie udało się zwyciężyć 10-krotnie w jednej imprezie wielkoszlemowej w singlu. Rok temu w Paryżu wyrównał zaś rekord wszech czasów Australijki Margaret Court, która w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych dominowała w Australian Open.

 

Łącznie Nadal ma w dorobku 17 tytułów wielkoszlemowych, z czego ostatni wywalczył właśnie 12 miesięcy temu w stolicy Francji.

 

W środę po raz pierwszy w karierze do trzeciej rundy French Open awansował rozstawiony z "szóstką" Stefanos Tsitsipas, który wyeliminował Boliwijczyka Hugo Delliena 4:6, 6:0, 6:3, 7:5. 20-letni Grek pokazał się z dobrej strony już w poprzednim sezonie, a w tym jest jak na razie rewelacją. W styczniowym Australian Open zatrzymał się na półfinale. Przed przylotem do Paryża z sukcesami grał w dwóch prestiżowych imprezach ATP na kortach ziemnych - w Rzymie dotarł do finału, a w Madrycie odpadł rundę wcześniej.

 

Po raz pierwszy w karierze do trzeciej rundy w Wielkim Szlemie awansował 20-letni Corentin Moutet. Będący 110. rakietą świata reprezentant gospodarzy niespodziewanie pokonał rozstawionego z "19" Argentyńczyka Guido Pellę 6:3, 6:1, 2:6, 7:5.

 

WYNIKI I DRABINKA TURNIEJU FRENCH OPEN