Niemiecki szkoleniowiec w ostatnią niedzielę gościł na Grand Prix Formuły 1 Monako, a poniedziałkowe popołudnie spędził na kortach Rolanda Garrosa. Jego obecność wykorzystał słynny Boris Becker, który przeprowadził z nim wywiad.

 

Tuchel wyraził zadowolenie z przedłużenia umowy do 2021 roku. "To dla mnie nowe, wielkie, pasjonujące wyzwanie’’ powiedział Beckerowi. Niemiec nawiązał również do niedawnych deklaracji Kyliana Mbappé, podczas wręczania trofeum dla najlepszego piłkarza sezonu Ligue 1: - Kylian to wielki zawodowiec, na 100 % skoncentrowany na swoim zawodzie, strzelanie bramek jest dla niego najważniejsze, liczy nawet te, które zdobywa na treningach, jednak nie ukrywam że jestem zaskoczony jego wypowiedzią  – oświadczył niemiecki szkoleniowiec PSG.

 

- Jego słowa - zwierza się Tuchel, świadczą, że jest on prawdziwym numerem 9. To świadczy również, że mimo dwudziestu lat Kylian jest bardziej niezależny i odpowiedzialny – dodaje szkoleniowiec nawiązując do wypowiedzi Mbappé, w której francuski Piłkarz oświadczył, że w nowym sezonie chce brać więcej odpowiedzialności na siebie – w PSG, a jeśli nie to w innym klubie – co wywołało falę spekulacji i komentarzy na całym świecie.

 

Te argumenty mogą przepowiadać, że w przyszłym sezonie Mbappé zagra na środku ataku PSG… pod warunkiem, że zostanie w klubie. Bo Paryż potrzebuje wyraźnych wzmocnień, szczególnie w linii pomocy, której gra szwankowała w poprzednim sezonie. Gdyby Mbappé jednak przeszedł do Realu Madryt, środki z transferu, a mówi się o kwocie zbliżonej do 300 milionów, wystarczyłyby na zbudowanie wielkiego, nowego PSG.

 

Rozwiązałoby to również problem szatni, w której dzieli i rządzi Neymar, co nie wszystkim, a szczególnie Kylianowi, się nie podoba. "Mbappé to fajny facet’" - powiedział Beckerowi Tuchel. Czy opłacałoby się pozbywać ,"fajnego faceta", a przede wszystkim uzdolnionego piłkarza? Chyba raczej nie. Zwłaszcza, że we wtorek gruchnęła w mediach informacja o ewentualnym powrocie Neymara do Barcelony! Na razie Mbappé i Neymar koncentrują się na swoich obowiązkach reprezentacyjnych, ale ich agenci chyba nie próżnują. A letnie merkato jeszcze się nie rozpoczęło!