Zdaniem szefa Haasa, ich decyzje budzą coraz więcej kontrowersji, w wielu przypadkach są błędne. Do tego - jak podkreślił Steiner - widać w ich działaniach brak konsekwencji.

 

"Nawet ślepy dostrzega pewne sytuacje na torze, a oni ich nie widzą. Albo widzą to, co się nie wydarzyło" - przyznał Steiner, cytowany przez portal "motorsport.com". Jego zdaniem nie można nakładać takich samych kar w przypadkach, gdy okoliczności "zajścia" i skutki są diametralnie inne.

 

Jako przykład podał przypadek kwalifikacji z Monako, gdy sędziowie nałożyli karę przesunięcia o trzy pozycje dla Pierre'a Gasly'ego z Red Bulla, blokującego na szybkim okrążeniu Romaina Grosjeana z teamu Haas. To spowodowało, że Grosjean nie awansował do Q3. Taką samą karę otrzymał w Bahrajnie Grosjean za zablokowanie Lando Norrisa z McLarena.

 

To - w opinii Steinera - były jednak dwa odmienne przypadki, gdyż Norris miał już wcześniej zapewniony awans do Q3. "Niektórzy sędziowie powinni dokładniej przeczytać regulamin. W Bahrajnie nie było przesłanek do kary dla naszego zawodnika" - dodał.

 

Po sześciu wyścigach F1 w sezonie 2019 team Haas w klasyfikacji konstruktorów jest na szóstej pozycji z dorobkiem 16 pkt. Prowadzi ekipa Mercedesa - 257 pkt. W klasyfikacji indywidualnej Duńczyk Kevin Magnussen ma 14 pkt, a Grosjean - 2.