W niedzielę zakończył się Puchar Świata w Poznaniu, skąd wszystkie reprezentacje udały się do Duisburga. W najbliższych zawodach zapowiada się jeszcze mocniejsza rywalizacja, bowiem wystąpi m.in. reprezentacja Węgier, której zabrakło w stolicy Wielkopolski.

 

- Pojawią się także dość mocni Rumuni oraz reprezentacja Korei Północnej. Dawno ich nie widzieliśmy, sam, jestem ciekaw, jaki poziom reprezentują. Niestety, póki co, pogoda w Duisburgu jest kiepska. Zimno, chłodno i ponuro, jak to mówią sami kajakarze - woda z góry, woda z dołu - powiedział prezes Polskiego Związku Kajakowego Tadeusz Wróblewski.

 

Trenerzy poszczególnych grup bardzo różnie potraktowali regaty w Duisburgu. Opiekun kanadyjkarek Mariusz Szałkowski nie dokonał żadnych zmian w porównaniu do PŚ w Poznaniu. Szkoleniowiec kajakarek Tomasz Kryk zabrał wszystkie zawodniczki, ale trochę je "poprzesadzał" w osadach. Marta Walczykiewicz popłynie w dwójce na 200 m oraz w K1 na 500 m. Z kolei w jedynkach na 200 m wystąpią Dominika Włodarczyk i Karolina Naja. W dwójce na 500 m wystartują Justyna Iskrzycka i Katarzyna Kołodziejczyk. Bez zmian w składzie zaprezentuje się czwórka (Naja, Helena Wiśniewska, Anna Puławska, Kołodziejczyk).

 

Prowadzący kanadyjkarzy Michał Śliwiński wysłał do Duisburga młodzież oraz Tomasza Kaczora, który nie tylko rywalizuje na torze, ale jest również członkiem sztabu szkoleniowego Marka Plocha, który prowadzi reprezentację Chin.

 

- W Duisburgu wystąpi kadra U23, którą opiekuje się Daniel Jędraszko, asystent Śliwińskiego. Dla Jędraszki to też okazja, żeby nabrać takiego doświadczenia trenerskiego - wyjaśnił Wróblewski.

 

Jak dodał, najważniejszy dla niego będzie start kajakarzy, którzy mocno zawiedli w Poznaniu. W czterech olimpijskich konkurencjach, tylko jeden zawodnik - Rafał Rosolski (K1 1000 m) wystąpił w finale A, zajmując szóste miejsce.

 

- Uważam, że zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy jeśli chodzi o przygotowania kajakarzy. Nie było życzenia, którego byśmy nie spełnili. W Poznaniu nie chciałem na gorąco wysnuwać daleko idących wniosków. Zobaczymy, co zawodnicy pokażą w Duisburgu. Nie ukrywam, że mamy przygotowany plan B, jeśli są sytuacje kryzysowe, trzeba po prostu szybko reagować - podkreślił Wróblewski.

 

Zawody PŚ będą też ostatnim sprawdzianem przed czerwcowymi igrzyskami europejskimi, które odbędą się w Mińsku.

 

Regaty rozpoczną się w piątek od eliminacji na wszystkich dystansach. Finały zaplanowano na sobotę i niedzielę. W Poznaniu polscy reprezentanci 12-krotnie stanęli na podium.