38-letni Durodola, urodzony w Nigerii mieszkaniec amerykańskiego Kansas City, ma już za sobą walkę w Polsce. W czerwcu ubiegłego roku zmierzył się z Rzeszowie z Krzysztofem "Diablo" Włodarczykiem i uległ mu na punkty. Wcześniej pokonał go Rosji Maksym Własow, a w sierpniu i październiku, w Brazylii i w Lagos w Nigerii odniósł dwa zwycięstwa, z Jacksonem Juniorem i Maroyem Sadikim. Oba przed czasem, co potwierdza, że mimo upływu lat wciąż bije mocno.


O Durodoli tak naprawdę zrobiło się głośno niespełna cztery lata temu, gdy znokautował w Kazaniu Dmitrija Kudriaszowa. Rosjanin szedł wtedy od nokautu do nokautu, gasił rywali jak świeczki i początek tamtej walki w stolicy Tatarstanu wskazywał, że będzie podobnie. Ale Durodola przetrwał burzę i poczęstował brodatego Rosjanina piorunem, później jeszcze jednym i kolejnym. W drugiej rundzie było po wszystkim.


Wprawdzie za sześć miesięcy Mairis Briedis wylał Durodoli w Rydze na głowę wiadro zimnej wody, wygrywając z nim przez techniczny nokaut w dziewiątym starciu, ale dopiero udany rewanż Kudriaszowa w czerwcu 2017 roku, który w Rostowie nad Donem zatrzymał Nigeryjczyka w piątej rundzie, odbrązowił nieco jego legendę.


Nie zmienia to oczywiście faktu, że z 29 wygranych pojedynków, Durodola aż 27 rozstrzygnął przed czasem. Inna sprawa, że z sześciu przegranych walk, w czterech to on nie dotrwał do końcowego gongu. Czy w Pruszkowie też nie dotrwa? Podoba mi się, że Cieślak nie nastawia się na taki scenariusz. Chce po prostu dobrze, skutecznie boksować, a jak będzie okazja ruszyć do szturmu, to ruszy i nie zaprzepaści szansy. 

 

Wygląda bardzo dobrze, jakby zbijanie wagi go nie osłabiło. A przecież zbija sporo kilogramów, co nie powinno dziwić, bo mierzy 190 cm. A że przy tym ma spory zasięg (201cm) można chyba pokusić się na ocenę, że jak na kategorię junior ciężką, warunki naprawdę ma niezłe. I co najważniejsze potrafi boksować. – Wiem, wiem, więcej lewych prostych – uśmiecha się, gdy mu o tym przypominam. – Czuję się znakomicie, chyba jak nigdy wcześniej, waga zeszła jak trzeba, będzie dobrze – obiecuje.


W kwietniu skończył 30 lat. 18 zwycięstw, 12 przed czasem, w marcu zatrzymał w Legionowie Youri Kalengę, byłego mistrza interim organizacji WBA. Czas podnosić poprzeczkę coraz wyżej.


Czy Cieślak pójdzie drogą innych naszych wybitnych cruiserów? Pierwszym, polskim mistrzem świata tej kategorii został „Diablo” Włodarczyk, później mistrzowskie pasy zdobywali Tomasz Adamek, znów Włodarczyk, po nim Krzysztof Głowacki. Myślę, że Cieślak ma szanse podążyć ich śladem, choć do szczytu droga jeszcze daleka.


Walka z Durodolą, szczególnie w pierwszej fazie może być trudna, ale wraz z kolejnymi rundami przewaga Cieślaka powinna wzrastać. Jeśli nie będzie się bił z Nigeryjczykiem od pierwszego gongu, to jestem o niego spokojny. Andrzej Liczik, który był ostrożnym zawodnikiem i sądzę, że jest ostrożnym trenerem, z pewnością o to zadba.


Ale to jest boks, i nigdy nie wiadomo jaki scenariusz będzie w ringu grany.

 

Spośród walk MMA najważniejszy będzie pojedynek Daniel Rutkowski (7-2, 5 KO, 1 SUB) - Damian Zorczykowski (6-3, 1 KO, 4 SUB). Stawką będzie pas Babilon MMA w kategorii piórkowej. 

 

Karta walk gali w Pruszkowie:

 

Boks, waga junior ciężka: Michał Cieślak (18-0, 12 KO) - Olanrewaju Durodola (29-6, 27 KO)

MMA, waga piórkowa: Daniel Rutkowski (7-2, 5 KO, 1 SUB) - Damian Zorczykowski (6-3, 1 KO, 4 SUB) - o pas Babilon MMA
MMA, waga ciężka: Michał Kita (18-10, 10 KO, 5 SUB) - Łukasz Brzeski (6-1, 4 KO, 2 SUB)
Waga półśrednia: Daniel Skibiński (13-5, 2 KO, 2 SUB) - Adriano Rodrigues (12-3-2NC, 8 KO, 3 SUB)
Boks, waga średnia: Patryk Cichy (1-0) - Andrii Tsiura (2-0)
MMA, waga średnia: Adrian Błeszyński (7-2, 6 KO, 1 SUB) - Michał Pietrzak (7-3, 2 KO, 2 SUB)
MMA, limit umowny: Łukasz Sudolski (3-0, 2 KO) - Krzysztof Klepacz (2-1-1, 1 SUB)

 

Walki amatorskie:

 

MMA, semi-pro (77,1 kg): Adrian Gralak - Nazar Onyszczenko

MMA, semi-pro (65,8 kg): Tomasz Smyk - Jakub Godlewski
MMA, semi-pro (65,8 kg): Oliwia Załuska - Klaudia Syguła

 

Transmisja gali od 19:30 w Polsacie Sport Fight, od 20:00 w Polsacie Sport Extra i Super Polsacie, od 22:15 także w Polsacie.