Polak wygrał przez techniczny nokaut już w drugiej rundzie i dopisał do swojego rekordu cenne zwycięstwo.

 

- Byłem nastawiony na spokój. Za mną bardzo dobre przygotowania, dziękuję trenerom i promotorom. Przede wszystkim dziękuję swoim kibicom, którzy mi dopingują! - stwierdził pięściarz.

 

29-latek nie nastawiał się na nokaut, pamiętając o klasie rywala.

 

- Walka była zakontraktowana na 10 rund, więc nie nastawiałem się na szybki atak. Przeciwnik był bardzo niebezpieczny i trzeba było uważać - dodał.

 

Cieślak w przyszłości chciałby spróbować swoich sił poza granicami kraju.

 

- Czekam na walkę o mistrzostwo świata. Za chwilę uzgodnimy wszystko z promotorami, ale chciałbym gdzieś wylecieć - zakończył niepokonany pięściarz.