Liverpool drugi raz z rzędu zagra w finale Ligi Mistrzów UEFA. Jak wyglądała droga "The Reds" do meczu finałowego z Tottenhamem na Wanda Metropolitano? Los nie był łaskawy już podczas losowania fazy grupowej Champions League, a piłkarze Jurgena Kloppa trafili do grupy C, razem z Napoli oraz PSG. Dzięki wygranej w ostatniej kolejce z neapolitańczykami udało się jednak awansować do 1/8 finału.

 

W fazie pucharowej LM Liverpoolczycy najpierw trafili na monachijski Bayern. Pierwszy bój na Anfield był nudny jak flaki z olejem, ale w rewanżu na Allianz Arena podopieczni Kloppa pokazali wielką klasę, wygrywając 3:1. W ćwierćfinale Liverpool czekała łatwiejsza przeszkoda w postaci FC Porto. Wynik w dwumeczu 6:1 nie pozostawiał wątpliwości, która drużyna zasługiwała na awans do najlepszej czwórki. W półfinale doszło do starcia z Barceloną. Po pierwszym meczu w Katalonii wydawało się, że Leo Messi i spółka "posprzątali", triumfując wyraźnie 3:0. Klopp tak nakręcił jednak swoich zawodników, że ci z ogromną wiarą wyszli na rewanż na Anfield i odwrócili losy rywalizacji. Triumf 4:0 w meczu rewanżowym dał Anglikom awans do finału.

 

Tam po raz pierwszy od 11 lat, kiedy na Łużnikach Manchester United mierzył się z Chelsea, dojdzie do angielskiego starcia. Rywalem Mo Salaha i spółki będą zawodnicy Tottenhamu Hotspur, którzy z Ligą Mistrzów mogli pożegnać się już po fazie grupowej. Na półmetku "Koguty" miały zaledwie jeden punkt na koncie i mało kto wierzył w awans. Rewanżowe spotkania grupy B potoczyły się jednak dla nich o wiele korzystniej. W ostatnim meczu fazy grupowej, Tottenham wywiózł cenne "oczko" z Camp Nou, co ostatecznie dało mu promocję do najlepszej szesnastki.

 

Transmisja finału Ligi Mistrzów: Tottenham - Liverpool w Polsacie i Polsacie Sport Premium 1

 

Fazę pucharową londyńczycy rozpoczęli od wygranego dwumeczu z Borussią Dortmund. BVB na przełomie lutego i marca była w kryzysie, który bez skrupułów wykorzystali gracze Mauricio Pochettino. Prawdziwy test dla Tottenhamu nastąpił w ćwierćfinale, gdzie przyszło mu się zmierzyć z rozpędzonym na krajowym podwórku Manchesterem City. Najpierw Spurs odnieśli cenne zwycięstwo 1:0 na nowym stadionie, by w rewanżu w cudowny sposób uratować półfinał. Porażka 3:4 okazała się zwycięska i pozwoliła zagrać w półfinale rozgrywek z Ajaksem. Tam ponownie piłkarze z Londynu wrócili z zaświatów, a bohaterem Kogutów został Lucas Moura. Jego trzy gole w rewanżu, w tym ostatni w doliczonym czasie drugiej połowy, w sensacyjny sposób odwróciły losy rywalizacji, dając pierwszy finał w historii klubu.

 

Liverpool ma z kolei szansę po raz szósty w historii zdobyć piłkarski Puchar Europy. Dokonał tego w latach 1977, 1978, 1981, 1984 oraz w 2005 roku, już w erze Ligi Mistrzow. Wtedy bohaterem The Reds został Jerzy Dudek, który dał swojemu klubowi triumf w serii rzutów karnych. Szansę na trofeum Liverpoolczycy mieli także w 2018 roku, ale wtedy na ich drodze stanął Real Madryt. Królewscy, którzy zwyciężyli w trzech ostatnich edycjach Champions League, wygrali w Kijowie 3:1 po golu Karima Benzemy i dwóch trafieniach Garetha Bale'a. Bramkę honorową dla Anglików zdobył Sadio Mane, a po meczu mówiło się głównie o fatalnej postawie Lorisa Kariusa, który zawinił przy dwóch golach dla Realu.

 

Teraz Liverpool ma już nowego bramkarza - Alissona, z którym defensywa The Reds wygląda o wiele pewniej. Podporą obrony jest jednak Holender Virgil van Dijk, który został wybrany najlepszym piłkarzem Premier League w sezonie 2018/2019. W ataku Jurgen Klopp powinien postawić na żelazne trio Sadio Mane - Mohamed Salah - Roberto Firmino. Pod znakiem zapytania stał występ tego ostatniego w meczu finałowym, ale na konferencji prasowej poprzedzającej spotkanie Klopp zapewnił, że Brazylijczyk jest zdrowy i będzie mógł wystąpić w Madrycie. Jeśli jednak zasiądzie na ławce, to niemiecki szkoleniowiec ma do dyspozycji mocną rezerwę, która jest w tym sezonie wielką wartością dodaną Liverpoolu.

 

Najważniejsze pytanie w kontekście pierwszej jedenastki Tottenhamu brzmi: czy w sobotę Harry Kane zagra od pierwszej minuty? Najlepszy angielski napastnik leczył kontuzję od siedmiu tygodni. W pierwszym ćwierćfinale Ligi Mistrzów z Manchesterem City doznał urazu lewej kostki i od tamtej pory nie pojawił się na boisku. Teraz jest już jednak w stu procentach gotowy do gry - tak przynajmniej zapewnia sztab medyczny Spurs. Pojawienie się w składzie Kane'a prawdopodobnie wyrzuci na ławkę rezerwowych bohatera z Amsterdamu - Lucasa, a obok Anglika w ataku zagra Heung-Min Son. Koreańczyk strzelił już w fazie pucharowej ważne gole i trudno wyobrazić sobie bez niego jedenastkę na finał.

 

Transmisja finału Ligi Mistrzów: Tottenham - Liverpool w Polsacie i Polsacie Sport Premium 1. Studio w Polsacie Sport Premium 1 rozpoczniemy o godzinie 17:00, a od 20:05 będziemy również na głównej antenie Polsatu. Pierwszy gwizdek sędziego Damira Skominy zabrzmi o 21:00. Spotkanie z Wanda Metropolitano w Madrycie skomentują Mateusz Borek i Andrzej Niedzielan.

 

WYNIKI I TERMINARZ LIGI MISTRZÓW

 

Oglądaj na żywo największe europejskie gwiazdy piłki nożnej i ekscytujące zmagania najlepszych europejskich drużyn – fazy pucharowe Ligi Mistrzów UEFA i Ligi Europy UEFA 2018/2019 na kanałach Polsat Sport Premium 1 i Polsat Sport Premium 2, w Cyfrowym PolsaciePlusie i IPLI. Prestiżowe rozgrywki dostępne są w telewizji, na komputerach, smartfonach i tabletach.