Polscy siatkarze od mocnego uderzenia rozpoczęli mecz Ligi Narodów przeciwko Brazylii. Już na początku pierwszego seta podopieczni Vitala Heynena zaprezentowali efektowną akcję, która zakończyła się dla nich zdobyciem punktu. Przy stanie 6:5 przeciwnicy popisali się mocnym serwisem, obronionym jednak przez jednego z przyjmujących. Piłka została wystawiona do Bartłomieja Bołądźa, jednak jego atak niemal barkiem wybronił jeden z "Canarinhos".

 

Następnie piłka po raz kolejny znalazła się po naszej stronie i po chwili plasowanego uderzenia próbował Kwolek. Brazylijczycy zdołali jednak przyjąć piłkę i wyprowadzić mocny atak, intuicyjnie wybroniony ostatecznie przez Zatorskiego. Piłka została wystawiona na lewą stronę Kwolkowi, który tym razem się już nie pomylił i zdobył dla Biało-Czerwonych szósty punkt.