Vondrousova, która zajmuje 38. miejsce w rankingu WTA, już kilka razy w tym sezonie pokazała się z dobrej strony. W marcu dotarła do ćwierćfinału w Indian Wells i Miami, a w kwietniu do finału w Stambule.

 

19-letnia zawodniczka w szybkim tempie przechodzi kolejne rundy w stolicy Francji. Każdy z jej czterech dotychczasowych pojedynków trwał krócej niż półtorej godziny.

 

Czeszka po raz trzeci z rzędu jest w głównej drabince paryskiego turnieju. W debiucie dotarła do drugiej rundy, a w poprzednim sezonie przegrała mecz otwarcia.

 

"W ubiegłym roku odebrałam tu lekcję. Wówczas byłam dość nową postacią w tenisowym świecie i w zawodowym sporcie. To była trudna dla mnie sytuacja. Teraz mam duży sztab i świetnego trenera, to bardzo pomaga" - podkreśliła.

 

Najlepszym wynikiem Vondrousovej w Wielkim Szlemie był dotychczas awans do 1/8 finału ubiegłorocznego US Open. We wszystkich pozostałych występach w zawodach tej rangi nie była w stanie przejść drugiej rundy.

 

Teraz czeka ją konfrontacja z Martic, która w niedzielę wygrała z Estonką Kaią Kanepi 5:7, 6:2, 6:4. To właśnie Chorwatka pokonała Czeszkę we wspomnianym finale w Stambule. Kariera zawodniczki z Bałkanów poważnie załamała się z powodu kłopotów z plecami. Z tego względu dwa lata temu spadła na 662. miejsce w rankingu. Gdy w tym samym roku wróciła do rywalizacji, pokazała się z dobrej strony, docierając do 1/8 finału zarówno na kortach im. Rolanda Garrosa, jak i miesiąc później w Wimbledonie. Wynik ten powtórzyła również w kolejnym roku w Australian Open.

 

WYNIKI I TERMINARZ FRENCH OPEN