Makowski: Nie byliśmy słabsi od Włochów

Piłka nożna
Makowski: Nie byliśmy słabsi od Włochów
fot. PAP

Tomasz Makowski nie ukrywa, że po przegranej w Gdyni 0:1 z Włochami w 1/8 finału mistrzostw świata do lat 20 w szatni Polaków panowały minorowe nastroje. - To był nasz najlepszy mecz. Uważam, że nie byliśmy słabsi od rywali - powiedział piłkarz Lechii Gdańsk.

W 1/8 finału biało-czerwoni, którzy zajęli w grupie A trzecie miejsce, zmierzyli się z triumfatorem grupy B. Włosi wygrali po rzucie karnym wykorzystanym w 38. minucie przez Andreę Pinamontiego. - Karny był przypadkowy, bo nasz zawodnik dostał w rękę po zagraniu głową jednego z rywali. W drugiej połowie, a zwłaszcza w końcówce, Włosi się bronili, bo chcieli tylko utrzymać korzystny wynik. Mieliśmy sytuacje, ale nie udało się ich wykorzystać. Uważam jednak, że w przekroju całego spotkania nie byliśmy od rywali słabsi - ocenił.

 

We grupowych meczach biało-czerwoni ulegli 0:2 Kolumbii, wygrali 5:0 z Tahiti oraz zremisowali 0:0 z Senegalem. - Można powiedzieć, że spotkanie z Włochami było najlepsze w naszym wykonaniu. Poprawiliśmy się zwłaszcza w ofensywie, bo mieliśmy dużo sytuacji, a we wcześniejszych meczach nie stwarzaliśmy sobie ich za wiele. Problem był natomiast z ich wykończeniem – zauważył.

 

Pomocnik Lechii Gdańsk, z którą wywalczył w minionym sezonie Puchar Polski oraz zajął trzecie miejsce w ekstraklasie, nie ukrywa rozgoryczenia po odpadnięciu w 1/8 finału mistrzostw. - Szkoda, że nasza przygoda już się skończyła. Po meczu w szatni za wesoło nie było, dominowało wręcz przygnębienie. Czuliśmy wsparcie kibiców, próbowaliśmy, ale się nie udało. Wiadomo, że teraz pojawią się różne komentarze, dlatego musimy zająć się sobą i robić swoje – podsumował.

A.J., PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze