W drugim secie meczu Serbia - Rosja przy stanie 24:24 doszło do niecodziennej interwencji serbskiego siatkarza. Po przyjęciu libero piłka powędrowała za bandy reklamowe i wydawać się mogło, że jest już poza zasięgiem zawodników. Pesković jednak zaskoczył widzów zgromadzonych w hali w Nowym Sadzie i przeskoczył przeszkodę, by w ostatnim momencie uratować akcję gospodarzy. Jego wysiłek ostatecznie nic nie dał, ponieważ punkt zdobyli Rosjanie.

Wspomnianego seta wygrali siatkarze "Sbornej". Całe spotkanie również należało do Rosjan, którzy zwyciężyli po tie-breaku. Po trzech meczach Ligi Narodów mają na koncie dwie wygrane i porażkę. Serbowie natomiast zaliczyli bardzo słaby start, przegrywając trzy ostatnie mecze. Szansę do poprawy swojego rekordu będą mieli 7 czerwca, kiedy to polecą do Kanady, by zmierzyć się z Niemcami.