Czas odgruzować Ekstraklasę – powiedział odważnie Stokowiec, mając na myśli odejście z naszych rozgrywek rzeszy obcokrajowców, którzy wypełniają teraz składy większości drużyn, nie prezentując jednak odpowiedniej jakości.

 

- Prezes Boniek pokazuje charakter wprowadzając obowiązek gry młodzieżowca w zespołach Ekstraklasy – mówi Roman Kołotoń, gospodarz programu, zaczynając dyskusję na ten temat.

 

- A ja bym wolał, żeby to nie było od góry wprowadzane. Szkoda, że kluby same nie chcą tego robić. Bo będą same zyski – uważa Stokowiec. – Często w klubach jest tak, że trzeba działać tu i teraz. Dyrektor sportowy, prezesi robią transfery, żeby pokazać kibicom, że coś się dzieje, że są sprawni. Nie mówię tu o Lechii, ale generalnie o polskich klubach.  A to są często ruchy pozorne. Trzeba się opierać na czymś trwalszym. Praca z młodzieżą, unifikacja w akademii – uważa szkoleniowiec gdańskiej drużyny.

 

- Są trenerzy w Ekstraklasie, którzy bardzo narzekają na prezesa Bońka, że chce wprowadzić obowiązkowego młodzieżowca – rocznik 1998 do pierwszych zespołów. Czyli ten chłopak będzie miał 21 lat. Ty musiałeś w rozgrywkach o Puchar Polski dostosować się do tych wymagań – zauważył Kołtoń.

 

- Ja nic nie musiałem, bo w Lechii mamy stale dwóch, trzech młodzieżowców w składzie. Oczywiście mogą się pojawić opinie, że się obniży poziom, ale ja uważam, że trzeba odgruzować Ekstraklasę. Strasznie dużo tych średnich obcokrajowców naściągaliśmy. Każdy młodzieżowiec to jest czterech-pięciu mniej takich zawodników w kadrze zespołu. I z tego może być tylko zysk. Dla mnie może grać i trzech młodzieżowców. Na ich bazie za cztery, czy pięć lat będziemy w Europie znaczyć o wiele więcej, niż grając średnimi obcokrajowcami – kończy Piotr Stokowiec.

 

Cały odcinek "Prawdy futbolu" z Piotrem Stokowcem znajdziecie TUTAJ