Greg Collins przez ostatnie kilkanaście lat zdecydowanie najwięcej czasu poświęcał na tuningowanie aut. Adrenaliny jednak w świecie motoryzacji zaczęło powoli brakować. Collins zdecydował się spróbować swoich sił w sportach walki. Od kilku lat regularnie uczęszcza na treningi.

 

- Razem z bratem biliśmy się całe życie. Kiedy byliśmy młodzi, łatwo nie było. W Polsce było ciężko, więc wyjechaliśmy za granicę. Teraz mogę sobie pozwolić, aby trenować dwa, trzy razy tygodniowo od ponad roku regularnie - opowiada Collins.

 

Sporty walki nie są nowością także dla jego przeciwnika. - Uprawiałem sporty walki przez wiele lat. W wieku 24 lat postawiłem na taniec. Dusza wojownika zawsze we mnie była, a teraz chciałbym po prostu do tego wrócić - mówi popularny "Tito".

 

Podczas gali FFF obaj wejdą do klatki, aby zapisać debiutancką wygraną na swoim koncie. Co więcej, zgodnie zapowiadają, że będą szukać wygranej przed czasem.

 

- Każdy z nas nie chce przegrać tej walki, więc każdy poszuka skończenia walki przed czasem. Czy parter czy stójka? To już zobaczycie w klatce - ocenia Collins.

 

- Nie znam go, nie wiem, co potrafi. Dostaję chłopaka, wchodzę i robię swoje. Liczę na efektowny nokaut - ripostuje Kryla.