- Był to męczący mecz zarówno dla kibiców, jak i dla nas. Męczyliśmy się na boisku. W defensywie wyglądało to nieźle, bo przeciwnik nie stwarzał wielu sytuacji. W ofensywie zabrakło nam jednak konkretnych elementów. W ostatnim czasie meczymy się - powiedział szczerze napastnik Bayernu Monachium.

Lewandowski stwierdził, że taktyka z dwoma napastnikami prawdopodobnie byłaby korzystniejsza dla reprezentacji. 

 

- Myślę, że jesteśmy groźniejsi grając z przodu dwójką napastników. W takiej taktyce przeciwnik wie, że nie może skupiać się tylko na jednym piłkarzu. Nie wykorzystujemy faktu, że z przodu jest dużo miejsca. Gdy wychodzimy z akcją, często brakuje nam ludzi, przeciwnik umiejętnie się cofa. Nie czuliśmy się w spotkaniu z Macedonią dobrze. Zabrakło lekkości, płynności - dodał.

 

Snajper powiedział, że sobotni mecz z Macedonią Północną najlepiej puścić w niepamięć.

 

- Wydaje mi się, że jest duże pole manewru, jest co analizować. Powinniśmy lepiej przedostawać piłkę z obrony do pomocników i napastników. Mecz z Macedonią najlepiej puścić w niepamięć. Cieszą trzy punkty, bo to jest najważniejsze w eliminacjach. Trzeba pamiętać jednak, że tym razem wyszło, ale nie możemy zawsze liczyć na szczęście. Przed nami spotkanie u siebie i musimy dominować nad rywalem. Mam nadzieję, że grając przed własną publicznością odważniej zaatakujemy - podsumował Lewandowski. 

 

WYNIKI I TABELE EL. EURO 2020