Nie do końca wiadomo, co mogło zmienić decyzję piłkarza. Można jedynie przypuszczać, że chodzi o brak konkretnego zainteresowania ze strony topowych klubów. Początkowo nie było z tym problemu, gdyż zgłosiły się po niego m.in. Manchester United, Tottenham czy Barcelona. Wydawało się, że to właśnie "Blaugrana" jest najbliżej pozyskania Francuza.
 
Wtedy jednak do głosu doszła... matka Rabiota, która była jednocześnie jego menadżerką. Liczne komentarze atakujące PSG oraz nierozważne komunikaty sprawiły, że pozostałe kluby dwa razy pomyślały, nim złożyły ofertę temu zawodnikowi.
 
Rabiot był na wylocie, lecz kto wie, czy jednak nie pozostanie w Paryżu! Najnowsze doniesienia mówią o tym, że zmiana dyrektora sportowego - ze stanowiskiem pożegnał się Antero Henrique, a zastąpił go Leonardo - może przekonać go do zmiany decyzji. 

Na takie rozwiązanie po cichu liczy Thomas Tuchel, dla którego pozostanie Rabiota byłoby równie cenne jak transfer klasowego pomocnika.