Piątek wszedł na boisko tuż po przerwie i zapewnił zwycięstwo drużynie prowadzonej przez Jerzego Brzęczka.

 

- Fajnie, że bramka została zaliczona na moje konto. Robert Lewandowski i Kamil Glik oczywiście pomogli w tej sytuacji, bo bramkarz zapewne złapałby piłkę, gdyby nie oni. Cieszy, że gol dał trzy punkty, bo to było najważniejsze. Wiedzieliśmy, że to trudny teren i każdy ma problemy grając z Macedonią - powiedział.

Snajper Milanu dodał, że jego współpraca z Lewandowskim z meczu na mecz zaczyna wyglądać coraz lepiej.

- Widać, że zaczynamy się dobrze rozumieć. Próbowaliśmy grać do siebie, szukaliśmy się wzajemnie. Mam więc nadzieję, że w następnym meczu zagramy na dwóch napastników - stwierdził.

 

23-latek ma na swoim koncie trzy trafienia w reprezentacji. Potrzebował do tego zaledwie pięciu występów.

- Nie zadowalam się tym, co jest. Chcę więcej i to ciągnie mnie do przodu. Wiem, że to początek i przede mną wciąż długa droga. Mam nadzieję, że strzelę jeszcze wiele bramek. W reprezentacji rozegrałem pięć meczów i strzeliłem trzy gole. Trudno będzie przegonić Roberta w klasyfikacji najlepszych strzelców kadry, ale będę się starał tego dokonać - zakończył.

 

WYNIKI I TABELE EL. EURO 2020