Biorąc pod uwagę najnowszy ranking ATP, zdecydowanym faworytem sobotniego spotkania będzie Polak. Po udanym początku roku Hurkacz jest na 44. miejscu światowej listy, a jego osiemnastoletni rywal zajmuje 173. miejsce. Wrocławianin zdaje sobie jednak sprawę, że na korcie to się zupełnie nie liczy.    

 

- To, że Molleker jest zdecydowanie niżej w rankingu nic nie znaczy. Wszyscy zawodnicy z pierwszej dwusetki potrafią świetnie grać w tenisa. Mają po prostu słabsze momenty, ale on jest młody, ma ogromny potencjał i potrafi fantastycznie grać - mówił Hurkacz cytowany na oficjalnej stronie poznańskiego turnieju.

 

W piątek broniący tytułu Polak udowodnił, że występ w Poznaniu traktuje bardzo poważnie.  W ćwierćfinale pokonał Portugalczyka Pedro Sousę 6:1, 6:4 w zaledwie 57 minut, ale twierdzi, że wcale nie było tak łatwo, jak sugeruje wynik.

 

- Niekoniecznie było lekko, łatwo i przyjemnie. Owszem, w pierwszym secie wygrywałem zdecydowaną większość gemów, ale gra była na równi. Zdecydowało to, że zdobywałem punkty w końcówkach partii. Cieszę się, że zagrałem dobry mecz. Na pewno lepiej udało mi się rozpocząć ten mecz niż poprzednie spotkania. Przygotowywaliśmy się z trenerem i wyszło to lepiej.

 

Molleker musiał włożyć w swój pojedynek dużo więcej sił. W trzech setach pokonał rozstawionego z numerem 10 Quentina Halysa. Starcie Niemca z Francuzem trwał ponad dwie godziny. Katastrofalny w wykonaniu Mollekera był drugi set tego spotkania.

 

. Popełnił w nim wiele niewymuszonych błędów i jego gra zrobiła się nerwowa. Odbiło się to rzecz jasna na końcowym wyniku. Wygrał zaledwie dwa gemy i zadecydować trzeci set - mówi Hurkacz, który uważnie przyglądał się rywalowi.

 

Pytany o Polaka niemiecki tenisista nie szczędził komplementów.

 

– Hurkacz to bardzo dobry zawodnik, ale nie wiem, czy będzie on moim najtrudniejszym rywalem w karierze. W ubiegłym roku miałem okazję mierzyć się z Davidem Ferrerem. Z pewnością będzie to wymagające starcie, ale przed Polakiem jeszcze daleka droga, żeby być na poziomie TOP 10 - uważa Molleker.

 

Hurkacz liczy na wsparcie kibiców, którzy podczas jego meczów szczelnie wypełniają trybuny poznańskich kortów.

 

- Duża frekwencja na pewno mobilizuje. Bardzo się cieszę, że tyle osób przychodzi na moje mecze. Dziękuje wszystkim za obecność i wsparcie, bo to na pewno pomaga i jest dla mnie ważne.

 

Transmisja meczu Hubert Hurkacz - Rudolf Molleker w Polsacie Sport Extra od godz. 12.00. Od godziny 10.30 transmitować będziemy pierwszy półfinał, w którym spotkają się Hiszpan Tommy Robredo i Włoch Andrea Vavassori.

 

WYNIKI TURNIEJU ATP CHALLENGER W POZNANIU