KP Łódź w finale Ligi Mistrzów!

Piłka nożna
KP Łódź w finale Ligi Mistrzów!
fot. Polsat Sport

Historyczny sukces odnieśli zawodnicy beachsoccerowego KP Łódź, którzy w półfinale Euro Winners Cup, czyli Ligi Mistrzów w piłce nożnej plażowej pokonali hiszpańskie Levante 2:1 (1:1,0:0,1:0) i tym samym zapewnili sobie pierwszy w historii polskiego beach soccera awans do wielkiego finału tych rozgrywek.

Jak wyglądała droga obu drużyn do półfinału tych prestiżowych rozgrywek? Piłkarze KP Łódź wyszli z grupy z pierwszego miejsca z bilansem dwóch zwycięstw oraz porażki. W fazie pucharowej ekipa z centralnej Polski najpierw zmierzyła się białoruskim Grodnooblsport, z którym udało się zwyciężyć po dogrywce 4:3. W 1/8 finału rywalem łódzkiego zespołu był ukraiński Vybor. Tym razem widowisko było jednostronne, ponieważ polski team wygrał aż 5:1. Jeszcze lepiej nasi reprezentanci poradzili sobie w ćwierćfinale, w którym "skrzyżowali rękawice" z Euroformat Kijów. Po dwóch tercjach było "tylko" 2:0 dla KP Łódź, ale w trzeciej tercji udało się strzelić trzy gole i ostatecznie triumfować 5:0.

Zawodnicy hiszpańskiego Levante zakończyli zmagania grupowe podobnie jak KP Łódź, z bilansem dwóch wygranych oraz porażki, ale to zagwarantowało im nie pierwsze, a drugie miejsce w tabeli. W fazie pucharowej drużyna z Półwyspu Iberyjskiego pokonywała odpowiednio rodzimy Azul (6:5 po rzutach karnych), Sporting Lizbona (5:3) oraz Lokomotiv Moskwa (3:2). W tych dwóch ostatnich spotkaniach ekipa Levante zapewniała sobie awans w ostatnich tercjach. Ich udział w półfinale beachsoccerowej Ligi Mistrzów to największy sukces w historii klubu, podczas gdy Polacy pragnęli poprawić wynik sprzed roku, kiedy to zajęli trzecie miejsce.

W 8.  minucie tego spotkania łodzianie objęli prowadzenie. Piłka spadła pod nogi Jordana Soaresa, a ten niewiele myśląc huknął jak z armaty i płaskim strzałem pokonał bramkarza Levante. Niestety, odpowiedź Hiszpanów była natychmiastowa. Cztery sekundy po wznowieniu gry do wyrównania pięknym strzałem z powietrza doprowadził Guisado. Pierwsza tercja, poza trafieniami obu ekip, nie dostarczyła zbyt wielu emocji.

Druga tercja nie dostarczyła kibicom goli w portugalskim Nazare. Symptomatyczna była nasilająca się przewaga zawodników Levante, ale to nie przełożyło się na wynik, który nie uległ zmianie.

Zupełnie inaczej wyglądała dyspozycja podopiecznych Marcina Stanisławskiego w ostatniej tercji, w której emocji nie brakowało. Co istotne, to łodzianie przejęli inicjatywę i stwarzali sobie dogodne sytuacje. Nieskuteczność kazała podpowiadała jednak, że będziemy świadkami dogrywki, lecz w 31. minucie dublet ustrzelił Jordan. Końcowe sekundy to spora dramaturgia. Levante próbowało za wszelką cenę doprowadzić do remisu, natomiast polski team skupiał się na kontratakach. Kropkę nad "i" mógł postawić Filip Gac, a szansę na skompletowanie hat-tricka miał Jordan. Hiszpańskim rywalom zabrakło argumentów. Piłkarze KP Łódź utrzymali skromne prowadzenie i zapewnili sobie historyczny awans do finału Euro Winners Cup.

KP Łódź - UD Levante 2:1 (1:1,0:0,1:0)
Bramki: Jordan 8. 31. - Guisado 9.

KN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze