Do tej pory to Krystian wspierał Mariusza w trakcie jego kariery w MMA, teraz role się odwróciły. „Pudzian” znalazł się w narożniku brata i reagował bardzo żywiołowo, co uchwyciła nasza kamera. Pojedynek ze Słodkiewiczem oglądał praktycznie cały czas na stojąco, przekazując głośno swoje uwagi.

 

Gdy wygrał walkę, najsilniejszego człowieka na świecie była ogromna. Nie było jednak czasu na świętowanie, bo 36-latek stracił mnóstwo sił. To właśnie starszy brat pomógł mu trafić do punktu medycznego.

 

- Myślę, że dzięki niemu wygraliśmy i dzięki mojemu sztabowi trenerskiemu. Krzyczeli, podpowiadali. Były takie momenty, że potrzebowałem tego - powiedział Krystian Pudzianowski, który pokonał Słodkiewicza przez TKO w drugiej rundzie.