Przed przylotem do Paryża w tym sezonie w imprezach na "mączce" Nadal radził sobie średnio. W trzech startach z rzędu - w Monte Carlo, Barcelonie i Madrycie - odpadł w półfinale. W połowie maja zaś triumfował w Rzymie. W stolicy Francji potwierdził jednak, że wciąż mu się należy tytuł "króla kortów ziemnych".

 

Z Thiemem zmierzył się także rok temu w decydującym spotkaniu French Open. Wówczas zwyciężył bez straty seta - 6:4, 6:3, 6:2.

 

Austriak miał prawo być w niedzielę bardziej zmęczony od rywala. Z powodu opóźnień związanych z niekorzystną pogodą od czwartku codziennie wychodził na kort. Swój piątkowy pojedynek półfinałowy z Serbem Novakiem Djokovicem kończył bowiem w sobotę. 33-letni zawodnik z Majorki zaś tego dnia już odpoczywał.

 

Pierwszy set finału stał na wysokim poziomie, a młodszy o siedem lat Thiem mocno utrudniał zadanie faworytowi. To on jako pierwszy przy stanie 2:2 popisał się przełamaniem. Nadal od razu odpowiedział tym samym. W siódmym gemie obronił się przed stratą podania, a w kolejnym sam popisał się "breakiem" na wagę zwycięstwa w tej partii.

 

W drugiej odsłonie obaj szybko wygrywali swoje gemy serwisowe, a kluczowe okazało się przełamanie, które Austriak zanotował przy prowadzeniu 6:5. Taki rozwój wypadków wyraźnie zmobilizował byłego lidera światowego rankingu, który wygrał 16 z 17 pierwszych punktów w kolejnym secie.

 

Thiemowi coraz bardziej we znaki dawało się zmęczenie, a Hiszpan nie zwalniał tempa. W trzeciej i czwartej partii oddał rywalowi tylko po jednym gemie.

 

Trzygodzinny pojedynek był 13. konfrontacją tych zawodników. Dziewięć razy ze zwycięstwa cieszył się słynny tenisista z Majorki. Na paryskiej "mączce" - poza tym i ubiegłorocznym finałem - rywalizowali jeszcze dwa razy. Zarówno pięć lat temu w drugiej rundzie, jak i w półfinale w 2017 roku górą był Hiszpan.

 

Łącznie Nadal ma w dorobku 18 zwycięstw wielkoszlemowych. Na liście triumfatorów wszech czasów wśród mężczyzn wyprzedza go tylko Szwajcar Roger Federer, który ma na koncie 20 takich zwycięstw.

 

W liczonej od 1968 roku Open Erze nikomu przed Hiszpanem nie udało się zwyciężyć 10-krotnie w jednej imprezie wielkoszlemowej w singlu. Rok temu w Paryżu wyrównał zaś rekord wszech czasów Australijki Margaret Court, która w latach 60. i 70. dominowała w Australian Open.

 

Thiem wciąż czeka na pierwszy triumf w Wielkim Szlemie. French Open jest jedyną imprezą tej rangi, w której udało mu się dojść dalej niż do ćwierćfinału.

 

Nadal za niedzielny triumf otrzyma czek na 2,3 miliona euro, a Thiem wzbogaci się o 1,18 mln.

 

Wynik finału gry pojedynczej mężczyzn:

 

Rafael Nadal (Hiszpania, 2) - Dominic Thiem (Austria, 4) 6:3, 5:7, 6:1, 6:1