Marcin Feddek: Kolejne zwycięstwo bez straconego gola, do tego zwycięstwo przekonywujące. Panie trenerze, gratulacje i od razu pytanie, czy można chcieć czegoś więcej? 

 

Jerzy Brzęczek: Na pewno to było dobre spotkanie. Mecz dobrze się też dla nas ułożył. Przy stanie 0:0 Izraelczycy mieli dwie świetne sytuacje, z których się wybroniliśmy. Później my wykorzystaliśmy swoje. Ten wynik na pewno jest dla nas bardzo ważny. U nas się nic nie zmienia, u mnie także, jeżeli chodzi o podejście do tego, co robimy - od pierwszego do ostatniego dnia mojej pracy, jako selekcjonera. Nie wiem, ile ta przygoda potrwa - miesiąc, rok, dziesięć lat - będę tak samo podchodził do prowadzenia kadry - z wielką pokorą, ale również z przekonaniem do tego, co robimy, jaką pracę wykonujemy. Bo wiem, że budowanie drużyny to nie jest koncert życzeń, że to trwa. Naprawdę wiemy, co robimy. 

 

Robert Lewandowski powiedział, że wróciliśmy do prostej gry, o co chodziło naszemu kapitanowi?

 

To musi Pan Roberta zapytać. My generalnie staramy się grać prosto, ale również to, co ćwiczymy od miesięcy. Bo to nie jest tak, że nagle - trzy dni temu, zaczęliśmy robić coś, czego wcześniej nie było i wychodzi. To jest niemożliwe. Ten mecz i rezultat, jest wynikiem tego, co robimy od pierwszego dnia naszego pierwszego zgrupowania we wrześniu przed meczem z Włochami w Bolonii. I jeszcze raz powtórzę - budowanie drużyny to nie jest koncert życzeń. To są różne etapy, momenty. Mam pełną świadomość, że trzy wcześniejsze spotkania eliminacyjne, w których zdobyliśmy punkty, to nie było to, czego wszyscy oczekujemy. Ale z drugiej strony musimy zdać sobie sprawę, że gramy właśnie o punkty. Nie wygraliśmy jesienią sześciu spotkań - więc to nie jest łatwe rozpocząć po takiej serii eliminacje. Ten mecz pokazał nasz potencjał i utwierdził nas, że należy podążać drogą, którą sobie nakreśliliśmy. 

 

WYNIKI I TABELE EL. EURO 2020