Włosi tylko raz znaleźli się w czołowej czwórce mistrzostw świata do lat 20 – w 2017 roku po wygranej w rzutach karnych 4:1 z Urugwajem zajęli trzecie miejsce. Z obecnego składu Italii dwa lata temu w Korei Południowej występował bramkarz Alessandro Plizzari, który po porażce 0:1 z Ukrainą ponownie będzie musiał zadowolić się rywalizacją o brązowy medal.

 

Z kolei dopingowani przez spore grono swoich rodaków Ukraińcy po raz pierwszy wywalczyli awans do finału, a we wcześniejszych turniejach nigdy nie dotarli do czołowej czwórki. Mecz o złoty medal zaplanowano w sobotę o 18 w Łodzi, a spotkanie o trzecie miejsce odbędzie się w piątek o 20.30 w Gdyni.

 

Pierwsza połowa nie dostarczyła praktycznie żadnych emocji. Widać było, że obie drużyny nie chcą się odkryć i narazić na kontrę rywali. Nieznacznie groźniejsze były jednak akcje Ukraińców.

 

W 11. minucie po centrze z rzutu rożnego Kiryło Dryszliuk uderzył zza pola karnego nad poprzeczką. W 22. minucie golkiper Włoch nie miał problemów z obroną główki Daniły Sikana, ale 16. minut później kąśliwy strzał z rzutu wolnego z około 25 metrów Serhija Bulecy sprawił mu znacznie więcej problemów.

 

Drugą połowę Włosi rozpoczęli ze znacznie większym animuszem i w 52. minucie Andrea Pinamonti powinien zapewnić swojemu zespołowi prowadzenie. Najlepszy snajper ekipy z Półwyspu Apenińskiego, autor czterech goli, nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali - uderzył mocno, ale wprost w Andrija Łunina.

 

Kiedy wydawało się, że gole dla Italii są kwestią czasu, zrobiło się 1:0 dla Ukraińców. W 65. minucie po zagraniu po ziemi z prawej strony Juchyma Konoplii silnym uderzeniem z 10. metra Plizzariego pokonał Buleca.

 

Siedem minut później podopieczni trenera Petrakowa powinni podwyższyć wynik. Po świetnym prostopadłym podaniu Bulecy rezerwowy Władysław Supriacha znalazł się sam przed golkiperem Italii, ale posłał piłkę obok słupka.

 

Od 80. minuty Ukraińcy musieli radzić sobie w „10” – drugą żółtą kartkę otrzymał bowiem obrońca Denys Popow. Włosi nie tyle nie zdołali doprowadzić do remisu (w 89. minucie fatalnie przestrzelił Christian Capone), ile mogli nawet stracić drugą bramkę. W 83. minucie w poprzeczkę z dystansu trafił Ołeksij Kaszczuk.

 

W drugiej minucie doliczonego czasu Gianluca Scamacca umieścił piłkę w siatce przeciwnika, ale po wideoweryfikacji arbiter dopatrzył się faulu włoskiego napastnika. Zawodnicy Italii gwałtownie protestowali, a na boisku oraz na trybunach zrobiło się nerwowo. Z sektora zajmowanego przez kibiców Ukrainy na murawę poleciały klapki, a po końcowym gwizdku doszło do przepychanek z udziałem piłkarzy obu zespołów, także rezerwowych.

 

W meczu o złoty medal Ukraińcy zmierzą się ze zwycięzcą zaplanowanego o 20.30 w Lublinie spotkania Ekwador – Korea Południowa.

 

Ukraina – Włochy 1:0 (0:0)

 

Bramka: 1:0 Serhij Buleca (65).

 

Włochy: Alessandro Plizzari - Matteo Gabbia, Enrico Del Prato, Luca Ranieri – Raoul Bellanova, Luca Pellegrini, Salvatore Esposito (73. Christian Capone), Davide Frattesi (46. Roberto Alberico), Alessandro Tripaldelli (84. Marco Olivieri) – Andrea Pinamonti, Gianluca Scamacca.

 

Ukraina: Andrij Łunin – Denys Popow, Walerij Bondar, Danyło Bieskorowanyj - Juchym Konoplia, Maksym Czech (69. Ołeksij Chachłow), Kiryło Dryszliuk, Wiktor Kornijenko – Ołeksij Kaszczuk, Daniło Sikan (63. Władysław Supriacha), Serhij Buleca (83. Oleksandr Safronow).

 

Żółte kartki:  Daniło Sikan, Denys Popow – Luca Ranieri.

 

Czerwona kartka: Denys Popow (Ukraina – 80. minuta za drugą żółtą).

 

Sędzia: Raphael Claus (Brazylia). Widzów: 7776.