– Trzeci set wyglądał najlepiej, ale wciąż nie tak, jakbyśmy tego chciały. Przede wszystkim grałyśmy bardzo nerwowo, szczególnie drugie piłki były przez nas odbijane niechlujnie. Chinki wyprowadzały kontry i robiły co chciały. Musimy na chłodno to przeanalizować i każda z nas wyciągnie wnioski – powiedziała Nowicka.
 
– Trochę nas Chinki pocelowały zagrywką na początku, ale potem było już dużo lepsze przyjęcie. Nie mogę narzekać, ja sama muszę wyciągnąć wnioski. To był ciężki mecz i mam nadzieję, że kolejne będą lepsze, przynajmniej w moim wykonaniu – dodała.
 
Turniej w Jiangmen jest dla Nowickiej ogromnym wyzwaniem. Joanna Wołosz zmaga się z urazem stawu skokowego i nie może wystąpić. W tej sytuacji odpowiedzialność za rozegranie spadła na barki 20-letniej zawodniczki.
 
– Chciałabym bardzo podziękować dziewczynom, bo bardzo mnie wspierają, podobnie jak sztab szkoleniowy. Cieszę się, że mam ich plecy. Asia Wołosz na każdym czasie mi pomaga. Cieszę się, że mogę zdobywać doświadczenie w takim towarzystwie, bo byłoby trudniej, gdybym tego wsparcia nie miała – przyznała Nowicka.
 
Cała rozmowa z Julią Nowicką w załączonym materiale wideo.