Trener Francuzów Didier Deschamps przeprowadził aż siedem zmian, niektóre już dawno planowane, niektóre wymuszone tymczasową niedyspozycją. Po tym dwumeczu nasuwa się jeden wniosek: inaczej gra układa się, kiedy na boisku jest N’Golo Kanté, a inaczej kiedy brak tak ważnego ogniwa w środku pola.

 

Cztery bramki strzelone Andorze pozwoliły Francji na objęcie przodownictwa w tabeli przed Turcją i Islandią.

 

W meczu z Andorą odnalazł się Kylian Mbappé, grał z werwą, piłka mu już nie odskakiwała, jak w meczach z Boliwią i Turcją. Strzelił piękną bramkę otwierającą drogę do zwycięstwa. Nic dziwnego, że wrócił uśmiech na jego usta. Bo wielu już zwątpiło w jego rolę, jako lidera reprezentacji. Warto podkreślić, że Mbappé mał wyjątkowy skuteczny sezon: w 54 meczach  zdobył 44 bramki. Na pewno we wrześniu wróci wypoczęty i przywróci swój zespół na właściwe tory.

 

Tak czy inaczej 21-letni napastnik PSG nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i ze względu na młody wiek można mu wybaczyć ostatnie wpadki. Świetnie sekundował mu na sztucznej płycie Andorre-la-Vieille Antoine Griezmann, który, na razie, nie zdradził gdzie będzie grał w przyszłym sezonie. Dobrze wypadli obaj boczni obrońcy z Olympique Lyon, Léo Dubois i Ferland Mendy.

 

Ten drugi, jeżeli przejdzie pomyślnie badania medyczne w Realu Madryt, powinien zasilić konto jedynemu klubowi z francuskiej giełdy, Olympique Lyon o 50 milionów euro. Rok temu był mało znanym obrońcą, a dzisiaj tak spodobał się Zinedine’owi  Zidane’owi, że prezes Perez musiał sięgnąć do sejfu słynnego klubu.

 

Wracając do meczu z 134-tą na liście FIFA Andorą, francuskie media w większości pobłażliwie oceniają występ "les Bleus". Życząc trójkolorowym dobrych wakacji, leParisien pisze że „nie wysilając się, narzucili swój styl Andorczykom, ograniczając się w każdej dziedzinie, aby utrzymać jakiekolwiek napięcie w trakcie meczu”.

 

L’Equipe również zapomniał o tureckim niewypale. "Obrócić głowę w odpowiednim kierunku" - to tytuł pierwszej strony największej sportowej gazety na świecie. "Z powagą i starannością, Niebiescy uniknęli andorskiej pułapki po tureckim niepowodzeniu. Ich sukces stawia ich na dobrej pozycji w grupie H wobec zwycięstwa Islandii z Turcją (2-1)". 

 

Główne sprawozdanie z meczu obdarzone zostało tytułem: "Duch był znów obecny".  Istotny dla l’Equipe był występ Griezmanna. Dla 58-letniego Yannicka Stopyry, 33-krotnego napastnika, z polskimi korzeniami, mistrza Europy z 1984 roku: "Z przodu, Griezmann był najlepszy". Dawny środkowy napastnik trójkolorowych był wyjątkowo podbudowany mentalnością i stanem ducha napastników, a szczególnie snajpera Atletico Madryt.

 

Większość mistrzów świata 2018, którzy tydzień temu zostali udekorowani przez prezydenta Macrona Legią Honorową udało się już na wakacje, natomiast Didier Deschamps, w drodze powrotnej z Andory, ze swoim 20-osobowym sztabem, zasiądzie w środowy wieczór na Allianz Riviera w Nicei, aby kibicować paniom w arcytrudnym meczu żeńskich mistrzostw świata z Norwegią.