Stal Mielec rozpoczyna drugie podejście do ekstraklasy. "Stać nas na awans"

Piłka nożna
Stal Mielec rozpoczyna drugie podejście do ekstraklasy. "Stać nas na awans"
fot. Cyfrasport

Nieudana próba awansu na najwyższy szczebel rozgrywkowy w Polsce nie wpłynęła na nerwowe ruchy w Stali Mielec. Nie zmienił się główny cel, jaki kierownictwo klubu stawia przed Arturem Skowronkiem, a można go streścić następującymi słowami: walka o ekstraklasę.

Piłkarze Stali mogą mówić o sporym pechu. Dorobek, który uzbierali przez cały poprzedni sezon w "normalnych" okolicznościach gwarantowałby pewny awans. Sęk jednak w tym, że bardzo dobrze grający mielczanie mieli za rywali jeszcze lepiej spisujące się Raków Częstochowa oraz Łódzki Klub Sportowy. W Mielcu nikt z tego powodu nie rozdziera szat, drużyna dała bowiem wystarczająco dużo argumentów świadczących o jej jakości, przez co nadzieje na ekstraklasę można odłożyć o rok.

 

Piłkarze Stali mogą mówić o sporym pechu. Dorobek, który uzbierali przez cały poprzedni sezon w "normalnych" okolicznościach gwarantowałby pewny awans. Sęk jednak w tym, że bardzo dobrze grający mielczanie mieli za rywali jeszcze lepiej spisujące się Raków Częstochowa oraz Łódzki Klub Sportowy. W Mielcu nikt z tego powodu nie rozdziera szat, drużyna dała bowiem wystarczająco dużo argumentów świadczących o jej jakości, przez co nadzieje na ekstraklasę można odłożyć o rok.

 

- Zrobiliśmy 64 punkty i ci sami ludzie powinni dostać kolejną szansę - mówi trener Artur Skowronek, który będzie kontynuował misję przywrócenia Stali ekstraklasy. - Stawiamy na stabilizację składu. Nie było też tajemnicą, że szukamy napastnika. Josip Barisić oraz Adrian Paluchowski dają gwarancję, że między nimi będzie rywalizacja na wysokim poziomie. Z kolei Paweł Olszewski rozwiązał nam sprawę z młodzieżowcem - dodaje Skowronek.

 

Szkoleniowiec ma duży komfort pracy. Nie musi od nowa stawiać fundamentów pod budowę nowej drużyny, co miało miejsce, gdy przejmował Stal. - Unikam deklaracji, które stawiają nas w roli faworyta do awansu. Nie ma jednak co ukrywać, że będziemy mocnym kandydatem ku temu, zresztą jednym z wielu. Jesteśmy na tyle pokorni, że zdajemy sobie sprawę z siły naszych rywali, choćby spadkowiczów z ekstraklasy, czyli Zagłębia Sosnowiec oraz Miedzi Legnica. Do faworytów zaliczyłbym także Podbeskidzie, Termalikę, Radomiak. To ekipy, w których są i pieniądze i jakość piłkarska. Wielu się będzie biło. Mam nadzieję, że my również - utrzymuje opiekun mielczan.

 

To, że Stal jest w stanie skutecznie rywalizować o promocję wynika z ofensywnych atutów tej ekipy. Otóż, mówimy o najskuteczniejszym zespole Fortuna 1 Ligi minionego sezonu (59 goli, przy 54 Rakowa i 58 ŁKS-u). - Czy będziemy silniejsi? To jest futbol, rozważania papierowe. Z pewnością będziemy startować z innego pułapu niż przed rokiem, kiedy w składzie była istna rewolucja. Zmiana trenera, odeszło wielu zawodników. Teraz jest stabilizacja, możemy zadbać o przygotowania fizyczne, mniej uwagi poświęcić taktyce. Możemy większy nacisk położyć na detale. To powinno nam pomóc lepiej i łatwiej wystartować. A jak będzie, oczywiście zweryfikuje boisko. Niemniej cieszę się, że ludzie zaczęli doceniać naszą grę atakiem pozycyjnym, a my potwierdzaliśmy to w statystykach, choćby w postaci ilości zdobywanych bramek - podkreśla Skowronek.

 

Ofensywa to jedno, aby zrobić wynik potrzebna jest też szczelna defensywa. Stąd do Stali ściągnięto Wojciecha Lisowskiego, byłego zawodnika Chojniczanki Chojnice i GKS-u Katowice. - Liczymy na jego doświadczenie. Inna sprawa, że chcę mieć w składzie uniwersalnych piłkarzy. Wojtek zabezpiecza nam lewą i prawą obronę. Jeśli będzie trzeba to zagra również na środku obrony - podkreśla trener Stali.

 

Stal opuścił za to Mateusz Spychała, którego pozyskała Korona Kielce. - Uważam, że spokojnie sobie tam poradzi. W ogóle gratuluję Koronie tego transferu. Często graliśmy z nimi sparingi, z pewnością utkwił im mocno w pamięci. Dla nich to dobry bardzo dobry ruch, dla nas już niekoniecznie. Z drugiej strony, cieszę się, że przez dwa lata naszej współpracy zdołał wypromować się do ekstraklasy. Pamiętam jak wyciągnąłem go najpierw z 2 ligi z Radomiaka Radom do Wigier, a potem z Wigier do Stali. Można powiedzieć, że rozwija się tak jak powinien - podkreśla Skowronek.

 

Stal ma już ustalony plan pracy na okres przed startem nowego sezonu. - W trakcie pierwszych trzech tygodni intensywność będzie wzrastać. To będzie mocne uderzenie, w czwartym odbudowa, w piątym znów podbijamy intensywność, żeby w szóstym tygodniu budować formę sportową. Mamy w planach sześć sparingów: - z Rakowem, Koroną, Puszczą, Resovią, Radomiakiem, potem turniej mistrzów z udziałem Popradu i z reprezentacją bezrobotnych Hiszpanów. Później zagramy jeszcze ze Stalą Rzeszów. Najważniejsze, żeby piłkarzy omijały kontuzje. A takie, czy inne sparingi, pomagają przetestować nowe warianty gry - zaznacza trener mieleckiej drużyny.

MC, 1liga.org

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze