Real Madryt zdążył już wydać 250 mln funtów na transfery w tym okienku. Zinedine Zidane musi zatem pozbyć się graczy obciążających budżet. Francuski trener z chęcią sprzedałby Bale'a, który zarabia ponad 350 tysięcy funtów tygodniowo i ma ważny kontrakt do 2022 roku.

W obliczu przyjścia Edena Hazarda i Luki Jovicia, w Realu nie ma miejsca dla Walijczyka w następnym sezonie. Były zawodnik Tottenhamu był często łączony z powrotem do Wielkiej Brytanii. Piłkarz był łączony z Manchesterem United i wielu ludzi z chęcią widziałoby go w nowym środowisku na północy Anglii. Działacze "Czerwonych Diabłów" jednak szybko się rozmyślili z zakupu Bale'a.

Jak informuje ESPN, Solskjaer nie chce sprowadzać wielkich gwiazd na siłę. Po kilku próbach pozyskania Walijczyka w ubiegłych okienkach, tym razem United poinformowało "Królewskch", że nie potrzebują 29-latka w składzie.

Menedżer Manchesteru United uważa, że inne pozycje potrzebują wzmocnienia, a opłacanie wysokiej tygodniówki Bale'a będzie nieopłacalne, czego najlepszym przykładem jest zakontraktowaie Alexisa Sancheza. Chilijczyk mocno rozczarował kibiców United, a może pochwalić się podobną pensją do skrzydłowego Realu.

"Czerwone Diabły" są poważnie zainteresowani Aaronem Wan-Bissaką z 
Crystal Palace i już wstępnie zaoferowali londyńczykom 40 milionów funtów za prawego obrońcę.