Boliwijczycy musieli odpierać ataki Canarinhos od pierwszej minuty i mieli mnóstwo szczęścia, że pierwsze użycie systemu VAR nie oznaczało czerwonej kartki dla Saucedo.
 
Pomocnik Boliwii zbyt agresywnie zaatakował Casemiro pod polem karnym gospodarzy, a sędzia Nestor Pitana chciał rozpatrzeć sytuację raz jeszcze.
 
Po zobaczeniu jej na ekranie monitora wręczył jednak pomocnikowi tylko żółtą kartkę, chociaż miał podstawy, aby wyrzucić piłkarza z boiska.
 
- Na miejscu Saucedo nie machałbym rękami ze złością, tylko przyjął decyzję arbitra z wdzięcznością - skomentował tę sytuację Szymon Rojek.