Reprezentacja Polski pokazała dwie twarze w swoich dwóch ostatnich meczach: z Macedonią Północną (1:0) oraz Izraelem (4:0). Biało-Czerwoni przeszli niezwykłą metamorfozę na przestrzeni kilku dni, a po wyjeździe do Skopje nie brakowało ostrych słów - także z ust kapitana, Roberta Lewandowskiego.
 
- Jego wypowiedź po meczu z Macedonią: to robiliśmy źle, to było nie tak... Robert wszedł trochę w buty selekcjonera. Nie mówię, że to jest źle, ale podejrzewałbym, że były tam mocne słowa. Kapitan, który jest gwiazdą i liderem tej drużyny musiał doprowadzić do jakiejś mocnej rozmowy. Ona musiała z kolei nie wypłynąć. Może to jest moja teoria spiskowa, nie sądzę jednak, że przed meczem z Izraelem nic się nie wydarzyło. Między piątkiem, a poniedziałkiem musiała wybuchnąć burza. Nie przypominam sobie takiej metamorfozy reprezentacji na przestrzeni kilku dni. To był dla mnie szok, nagle okazało się, że potrafią. Dla mnie Lewandowski może być asystentem Brzęczka i to by mi nie przeszkadzało - powiedział Cezary Kowalski.
 
Robert jest niezwykle kluczowy dla kadry, co udowadniał już wiele razy na przestrzeni ostatnich lat.
 
- Obecnie na treningach nie ma dyskusji Roberta z selekcjonerem, jak to było za Nawałki. Trener brał Lewandowskiego na bok, często dyskutowali w momencie treningu innych zawodników. Teraz Robert zasuwa, bardzo przykłada się do każdych zajęć i to nakręca innych. To zupełnie inna relacja; kiedyś Robert przychodził na trening w klapkach i oglądał innych - opowiedział Marcin Feddek, który często miał okazję obserwować treningi Biało-Czerwonych na przestrzeni ostatnich lat.