Faworytami tej konfrontacji byli niewątpliwie Urugwajczycy, ale chyba niewielu spodziewało się tak jednostronnego widowiska. Antonio Valencia i spółka nie byli jednak w stanie sprostać rywalom, grając jednego piłkarza mniej. Już w 24. minucie czerwoną kartkę otrzymał bowiem Jose Quinteros.

 

Urugwaj objął prowadzenie już w 6. minucie za sprawą Nicolasa Lodeiro. Do przerwy mistrzowie świata z 1930 oraz 1950 roku strzelili jeszcze dwa gole autorstwa Edinsona Cavaniego i Luisa Suareza.

 

W drugiej połowie długo rezultat nie ulegał zmianie. W 78. minucie na listę strzelców wpisał się Ekwadorczyk Arturo Mina. Problem w tym, że jego efektowny lob powędrował do... własnej bramki. Ekipa La Celeste tym samym zapewniła sobie zwycięstwo 4:0.

 

Urugwaj dowodzony przez Oscara Tabareza następny mecz rozegra 21 czerwca przeciwko Japonii. Dzień później Ekwador, którego trenerem jest Hernan Gomez, zmierzy się z Chile.

 

WYNIKI I TABELE COPA AMERICA

 

Bramka samobójcza Arturo Miny w załączonym materiale wideo.