PBC zdecydowała się zrobić specjalną, wyprzedzającą walkę o siedem tygodni konferencję, na życzenie telewizji FOX, która chce mocno zachęcić miliony swoich widzów do oglądania nowej gwiazdy efektownego boksu - Polaka Adama Kownackiego. Konferencja przygotowana z pełną parą - w Barclays Center, z pełną obsadą komentatorów i prezenterów zarówno FOX, jak i współpracującego z PBC Showtime. Dla Adama nie oznaczało to przerwy w treningach - wręcz przeciwnie. - Mam pełen dzień - rano jeden trening, prosto z niego na konferencję, później wracam na salę i jeszcze masaż" - mówi Babyface. Nie spodziewał się ze strony Arreoli żadnej złej krwi - i tak było w Barclays Center.

 

- Nie mogę się doczekać 3 sierpnia. Poważnie, nawet jako kibic chciałbym to zobaczyć - mówił patrząc na Kownackiego Arreola, który dwie ostatnie walki wygrał przed czasem. - To będzie walka, o której będzie się wspominało latami. Jestem w najlepszej formie życia i mogę powiedzieć, że jeśli przegram z Kownackim, to kończę z boksem. Ale nie przegram: ruszę na niego z całym impetem, działa będą strzelały. To wielka walka dla mnie i dla Adama - gwarantuję fajerwerki - zakończył pięściarz z Kalifornii.

 

- To dla mnie specjalna sprawa, bo moja pierwsza główna walka wieczoru w Barclays Center - mówił uśmiechnięty Kownacki. - Dzięki Chris, że podjąłeś wyzwanie, a wszyscy wiemy, że biłeś się z największymi. On mówi, że będzie gotowy... ja będę gotowy jeszcze bardziej. To moja trzecia "wspólna" walka z Deontay’em Wilderem. Szybciej od niego skończyłem Artura Szpilkę i Geralda Washingtona - chcę to samo zrobić z Arreolą. Do zobaczenia! - zakończył Kownacki wyraźnie dając do zrozumienia jaki jest jego cel w przyszłości.