Black Koktajl już negocjuje...

 

W boksie wszyscy mają krótką pamięć, nawet największe przewinienia idą w zapomnienie, kiedy można na tym zarobić - ostatni przypadek: Jarrell "Big Baby" Miller. Miller, którego nazywam "Black Koktajl", bo złapano go przed zapowiadaną walką z Anthonym Joshuą  na używaniu aż czterech niedozwolonych środków dopingujących, tylko krótko przesiedział w medialnej ciszy. Na zdjęciach widać, że niedozwolone specyfiki na pewno mu służyły, bo dziś bez nich wygląda znacznie mniej imponująco.

 

Miller nie stroni już od pokazywania się dziennikarzom, a ostatnio pojawił się na walce Tysona Fury z Tomem Schwarzem w Las Vegas. I to nie przypadkowo, bo już zdążył porozmawiać z promotorem Fury’ego, szefem "Top Rank"  - Bobem Arumem. "Nie wiem co z tego wyniknie, ale już mieliśmy wymianę opinii. Zaczynam powrót, we wrześniu kończy mi się dyskwalifikacja i nie miałbym nic przeciwko temu, żeby wrócić na ring już w październiku. Jak będzie oferta, to na pewno będę gotowy, żeby pokazać się z jak najlepszej strony” - mówi pięściarz, który już najwidoczniej zapomniał, że podawał się za obrońcę "czystego boksu", a okazał się zwykłym oszustem.

 

Informacjom o tym, że Miller może być jednym z rywali Tysona Fury nie zaprzeczył także jego angielski współpromotor - Frank Warren. "Przyglądamy się sytuacji Millera, cały team podejmie ostateczną decyzję, ale wiadomo, że amerykański bokser byłby w Ameryce idealnym rywalem dla Fury’ego. Teraz przyjrzymy się rankingom i podejmiemy decyzję". Przypominam, że powrót Tysona Fury planowany jest na 3 października czyli "Black Koktajl" idealnie by pasował.

 

"Money" Mayweather już nie na liście “Forbesa”

 

Przez lata był w czołówce, nawet na pierwszym miejscu: teraz Floyd Mayweather Junior, z "tylko" dziewięcioma zarobionymi milionami dolarów nie jest już wśród najbogatszych sportowców świata - nawet wśród pięściarzy. Na ostatniej liście "Forbesa", na pierwszym miejscu wśród mistrzów sportów walki jest Meksykanin Saul Alvarez (94 miliony), który wyprzedza Anglika Anthony Joshuę (55 milionów) i Irlandczyka Conora McGregora (47 milionów). Na czwartym miejscu pierwszy i jedyny Amerykanin w czołowej szóstce, mistrz świata wagi ciężkiej WBC Deontay Wilder (30,5 mln). Dwie kolejne lokaty w rankingu "Forbesa" to Filipińczyk Manny Pacquiao (26 mln) oraz pięściarz z Kazachstanu - Giennadij Gołowkin (25,5 mln)

 

Don King zablokował Molinę

 

Eric Molina już wielokrotnie - także po zwycięstwie nad Tomaszem Adamkiem - zastrzegał, że nie będzie przedłużał kontraktu z Donem Kingiem, ale kończyło się na zapowiedziach. Wiadomo: nie lubię Kinga, ale może się na coś przydać. Nie tym razem.

 

Molina, który raczej poważnym rywalem już nie jest, miał być przeciwnikiem byłego mistrza świata Joe Parkera (25-2, 19 KO) już 29 czerwca w Providence. Molina dogadał się z Eddie Hearnem, wszystko było dograne… a w każdym razie tak się Brytyjczykowi wydawało. Molina jest znany z tego (doświadczyli tego także polscy promotorzy), że się na wszystko zgadza, negocjuje, zapominając powiadomić o tym swojego - jakby nie było - promotora. Dokładnie tak samo było tym razem: kiedy już szef Matchroom Boxing przystał na jego propozycje, Molina i King nie dogadali się między sobą, ten ostatni przeciągał podpisanie kontraktu i Eddie Hearn odwołał walkę. Zamiast Moliny, rywalem Parkera będzie Alex Leapai (32-7, 26 KO). Dobra zmiana - walka na pewno na tym zyska.