"Jedyną zasadą podróży jest to, żeby nie wracać takim samym, jakim wyjechałeś. Wróć odmieniony" - podpisał zdjęcie Buffon. Nie cytat zwrócił jednak największą uwagę kibiców, a prędkość, z jaką w momencie robienia fotografii poruszał się 41-latek. Na liczniku jego pojazdu widnieje bowiem 155 km/h, czyli o 25 km/h więcej, niż dopuszczalna prędkość na włoskich autostradach.

 

Kolejną sprawą, na jaką zwrócili uwagę internauci, jest fakt, że Buffon kieruje samochodem trzymając kierownicę jedną ręką. W drugiej trzyma natomiast jakiś przedmiot. Pojawiły się też zarzuty o słuchawce w uchu, jednak można domniemać, że jest to zestaw głośnomówiący. Nietrafiona jest też krytyka Buffona ze względu na niezapięte pasy bezpieczeństwa. Jak widać na zbliżeniu, Włoch ma zapięte pasy.

Kibice krytykują Buffona głównie za dużą prędkość. Nie tak dawno w wyniku wypadku samochodowego śmierć poniósł Jose Antonio Reyes. Hiszpan pędził blisko 240 km/h i jego samochód rozbił się po tym, jak w pojeździe pękła jedna z opon.

 

"Włoski Reyes" - napisał jeden z internautów.

To nie pierwszy raz, kiedy zdjęcie doświadczonego bramkarza w samochodzie wywołało spore zamieszanie. W 2017 roku paparazzi uchwycili moment, w którym bramkarz, kierując pojazdem, pali papierosa.

W poprzednim sezonie Buffon bronił barw francuskiego PSG. Jest jednak pewne, że kontrakt Włocha nie zostanie przedłużony i lada chwila stanie się wolnym zawodnikiem. W ostatnich dniach sporo mówi się o jego możliwych przenosinach do FC Porto, gdzie miałby zastąpić Ikera Casillasa. 176-krotnego reprezentanta Włoch chętnie w swoich szeregach widzieliby też szefowie Atalanty Bergamo.