Biało-Czerwoni w dwóch dotychczasowych występach pokonali 3:2 Belgów i 1:0 Włochów. Dzięki temu zajmują pierwsze miejsce w grupie A. - Jesteśmy mile zaskoczeni postawą naszej reprezentacji. W meczach z Belgią i Włochami widać było mądrość tej drużyny, sportowe wyrachowanie i umiejętność wybijania rywalowi jego atutów. Na boisku widać było, że to jest po prostu dojrzały zespół. Oczywiście, jak to w sporcie, potrzeba było też trochę szczęścia i ono przy nas jest. Z jednej strony jesteśmy pozytywnie zaskoczeni wynikami, ale jak się przeanalizuje nazwisko po nazwisku, jak i gdzie grają, to nasi piłkarze są już na odpowiednim europejskim poziomie – powiedział Koźmiński.

 

Jego zdaniem sobotnie spotkanie z Hiszpanami będzie trudniejsze od wcześniejszych. - Futbol, jaki prezentują Hiszpanie, nie do końca nam leży. Poza tym oczekiwania już wzrosły i kibice liczą, że zapewnimy sobie awans. Rywal też będzie już mądrzejszy, bo oglądał i analizował nasze występy - dodał.

 

Koźmiński był podstawowym piłkarzem drużyny, która w igrzyskach olimpijskich w 1992 roku w Barcelonie zdobyła srebrny medal. Od tego czasu Polakom nie udało się wywalczyć kwalifikacji. Awans do czołowej czwórki MME oznaczałby, że Biało-Czerwoni zagrają w przyszłym roku w Tokio. - Wszyscy chcieliby przeżywać takie emocje, jak wtedy w Barcelonie, a przede wszystkim piłkarze i sztab szkoleniowy. Do tego potrzebny jest jeszcze jeden krok, ale będzie on najtrudniejszy. Musimy co najmniej zremisować. Nasza drużyna pokazała, że potrafi umiejętnie się bronić, wyprowadzać kontrataki i być skuteczna do bólu – wspomniał Koźmiński.

 

Z Hiszpanią, która po dwóch meczach ma w dorobku trzy punkty (porażka 1:3 z Włochami i wygrana 2:1 z Belgią), Polacy zmierzą się w sobotę o godzinie 21 na stadionie w Bolonii. Koźmiński, który przebywa na turnieju we Włoszech, podkreślił, że w drużynie panują bardzo dobre i bojowe nastroje tym spotkaniem.

 

"Trener myśli teraz jak przechytrzyć Hiszpanów, co do naszej gry jeszcze dołożyć, aby funkcjonowała ona jeszcze lepiej. We Włoszech jest bardzo gorąco, więc piłkarze przede wszystkim odpoczywają i regenerują się, bo powrót do pełnej dyspozycji fizycznej jest najważniejszy. Drużyna musi wspiąć się na wyżynnych swoich umiejętności, no i ponownie trochę szczęścia też by nie zaszkodziło" – wyraził nadzieję były reprezentacyjny obrońca.

 

Jego zdaniem turniej rozgrywany na Włoskich stadionach jest szalenie emocjonujący. - Gdy patrzy się na zawodników, jakość gry, to nie mam wątpliwości, że poziom jest zdecydowanie wyższy niż dwa lata temu na podobnej imprezie w Polsce – podsumował.

 

WYNIKI I TABELE ME U-21