Odznaczenie ma zostać wręczone 13 lipca, w przeddzień Święta Narodowego we Francji.

 

- Taka data wręczenia jest wskazana w tym liście, ale ponieważ nie ma tutaj kolegów - ani Adama, ani Jarka, ani Denisa, wszyscy są w górach - to jeszcze nie mam na sto procent potwierdzonej tej daty wręczenia - zaznaczył Tomala.

 

Jak wyjawił, nieoficjalnie o wyróżnieniu wiedział już w marcu, ale potwierdzenie uzyskał dopiero w ostatnich dniach.

 

- Jeśli mówimy o oficjalnych informacjach, dowiedziałem się o tym telefonicznie, kiedy zadzwoniła do mnie pani z ambasady Francji z Warszawy. W środę dostałem natomiast oficjalny list z tą informacją, podpisany przez pana ambasadora Pierre'a Levy'ego - powiedział Tomala.

 

- Nieoficjalnie wiedziałem o tym 11 albo 12 marca. Teraz te emocje były mniejsze, ale jak sobie przypominam tamten moment, byłem nieprawdopodobnie zaskoczony. Duma i olbrzymi zaszczyt, niesamowita sprawa, absolutnie nieprawdopodobna - dodał.

 

Polacy i Rosjanin podejmowali próbę pierwszego zimowego wejścia na K2 w Karakorum (8611 m), ale przerwali wyprawę, kiedy dowiedzieli się, że pomocy potrzebuje schodząca z Nanga Parbat (8126 m) Francuzka Elisabeth Revol. 25 stycznia stanęła na szczycie wraz z Tomaszem Mackiewiczem.

 

Podczas powrotu u Polaka pojawiły się objawy choroby wysokościowej, która uniemożliwiła mu samodzielne zejście z góry. Jego partnerka pozostawiła go w lodowej szczelinie na wysokości powyżej 7200 m i zaczęła schodzić. Czwórka spod K2 dotarła do Francuzki, Mackiewicza nie udało się uratować.

 

10 czerwca Bielecki, Tomala i Urubko zostali odznaczeni przez Andrzeja Dudę Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Prezydent przyznał takie samo odznaczenie Jarosławowi Botorowi, który również brał udział we wspomnianej akcji, ale nie mógł pojawić się tego dnia w Pałacu Prezydenckim.