Biało-czerwone, które w finale pokonały po dogrywce 26:25 Rosjanki, walczyły w składzie: Ewa Trzebińska (AZS AWF Katowice), Renata Knapik-Miazga, Aleksandra Zamachowska (obie AZS AWF Kraków) i Magdalena Piekarska (AZS AWF Warszawa).

 

Trener Język nie ukrywał, że złoty medal i wysłuchanie na podium "Mazurka Dąbrowskiego" to był bardzo wzruszający moment, ale najważniejszym celem tej drużyny jest awans do przyszłorocznych igrzysk olimpijskich w Tokio.

 

"Dla nas był to drugi z siedmiu kroków. Na razie jesteśmy numerem 1, bo wcześniej dziewczyny wygrały zawody Pucharu Świata w Dubaju. Teraz przed nami mistrzostwa świata w Budapeszcie. Gdyby tam udało się osiągnąć dobry wynik, to możemy przypieczętować awans, gdyż te zawody są podwójnie punktowane. Za wygranie mistrzostw Europy otrzymaliśmy 64 punkty, a za złoty medal na mistrzostwach świata jest 128 punktów. To na 99 procent zapewniłoby nam kwalifikację. Ja jednak zawsze dmucham na zimne. Gdy rozmawiam z dziewczynami, to zwracam im uwagę, aby koncentrowały się na każdej najbliższej walce, na każdym potrzebnym do zdobycia punkcie. Na pewno nie zachłysnęły się tym sukcesem, wiedzą co je jeszcze nas czeka. Pracujemy dalej" – zapewnił.

 

Trener Język zwrócił też uwagę, że na mistrzostwach świata konkurencja będzie jeszcze większa, gdyż do rywalizacji włączą się bardzo mocne zespoły spoza Europy, czyli aktualne mistrzynie świata Amerykanki, a także Chinki i Koreanki.

 

Polki na mistrzostwach Europy w Duesseldorfie były zaliczane do grona faworytek i nie zawiodły.

 

"Mamy naprawdę mocną drużynę, która może wygrać z każdym. Wszyscy wiedzą, że z Polakami trzeba się liczyć. Każde zwycięstwo jest dla tej drużyny bardzo ważne pod względem psychicznym, dziewczyny stają się coraz mocniejsze i wierzą jeszcze bardziej w swoje umiejętności" – przyznał Język, który podkreślił też, że ma bardzo doświadczony zespół. Trzebińska i Piekarska złote medale mistrzostw Europy wywalczyły dziewięć lat temu w Lipsku.

 

"Może to doświadczenie przynosi teraz efekt? Może dziewczyny czują, że to dla nich ostatnia szansa, aby pokazać się na igrzyskach?” – zastanawiał się 41-letni Język, który na co dzień jest też trenerem w sekcji szpadzistek TS Wisła Kraków.

 

Jeszcze do niedawna zawodniczkami tego klubu były Zamachowska i Knapik-Miazga, ale przeniosły się do AZS AWF Kraków.

 

"Mam postawiony jasno cel – awans na igrzyska i nie doszukuję się w ich decyzji jakichś podtekstów czy złośliwości. Mamy przebyć drogę do Tokio, to jest nasz wspólny cel. Nikt nikomu nie zamierza robić na złość, bo wszyscy tylko byśmy na tym stracili" – wyjaśnił.

 

Po sukcesie w Duesseldorfie niemal natychmiast rozpoczną się przygotowania o mistrzostw świata w Budapeszcie. W dniach od 29 czerwca do 4 lipca odbędzie się zgrupowanie w Zakopanem, potem od 7 do 11 lipca w Spale. Turniej indywidualny szpadzistek rozpocznie się 15 i potrwa do 18 , a drużynowy odbędzie się 20 i 21 lipca. Grzegorz Wojtowicz