Wielu kibiców może zadać sobie pytanie "O co chodzi?". Przecież Szczęsny był jednym z wyróżniających się zawodników poprzedniego sezonu w barwach Juve, będąc jednym z ostatnich do którego można mieć pretensje o brak sukcesu w Lidze Mistrzów. Tymczasem w mediach coraz głośniej mówi się o jego odejściu z włoskiego giganta. I tutaj pojawia się bardzo popularne stwierdzenie, będące niejako odpowiedzią - "Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze".

 

Telelombardia zdradziła informację, która jest powielana przez media w całej Europie. Enigmatyczna wiadomość o wielkiej kwocie za Szczęsnego (nie wiadomo jak dużej) oraz nieznanym gigancie chcącym go pozyskać (nie wiadomo którym) zafrapowała niejednego kibica futbolu. Można w tym doszukać się jednak logiki. Juventusowi daleko do krezusów finansowych takich jak Paris Saint Germain bądź Manchester City. W stolicy Piemontu muszą liczyć się z wydatkami, a lukratywna oferta za polskiego bramkarza jest kusząca w perspektywie wzmocnień w innych formacjach. W Turynie mogą dojść do wniosku, że były golkiper Arsenalu nie jest nie do zastąpienia, a pieniądze na koncie pozwolą na transferowe szaleństwa.

 

Tym bardziej, że Juventus doskonale śledzi doniesienia transferowe dotyczące innych klubów Serie A. I tak oto Tuttomercatoweb wespół z Tuttosport podają informacje o tym, że Inter Mediolan planuje wydać w letnim okienku aż 200 milionów euro. Z Sassuolo do stolicy światowej mody trafił już Stefano Sensi. Blisko parafowania umów są Nicolo Barelli z Cagliari, Edin Dżeko z AS Roma, Romelu Lukaku z Manchesteru United i Valentino Lazaro z Herthy Berlin.

 

Napoli negocjuje z Realem Madryt pozyskanie Jamesa Rodrigueza. Ci pierwsi oferują według Corriere dello Sport 37 milionów euro, podczas gdy Królewscy chcieliby dostać pięć milionów więcej. Kolumbijczyk przebywa ze swoją reprezentacją na Copa America i ma parafować umowę z klubem z Neapolu zaraz po powrocie z Brazylii. - Nie wiem, gdzie będę grał w przyszłym sezonie. To zależy od decyzji mojego klubu. Mój włoski jest straszny (śmiech). W tym momencie skupiam się na turnieju. Nie mam żadnego kontaktu z Zidanem - powiedział sam zainteresowany na łamach hiszpańskiego dziennika AS.

 

Nie śpią oczywiście także włodarze Lazio oraz AC Milan. Temu wszystkiemu nie chce biernie przyglądać się Juventus. Stara Dama zanim wybierze się na zakupy, chce pozyskać środki ze sprzedaży. Blisko odejścia są Juan Cuadrado, którym zainteresowane są włoskie oraz hiszpańskie kluby takie jak Milan, Inter, Sevilla i Valencia. Z kolei Paris Saint Germain zainteresowane jest pozyskaniem Douglasa Costy. Za tego pierwszego Juve żąda 20-25 milionów euro, natomiast za byłego piłkarza Bayernu około 50 milionów euro.

 

Na liście zawodników, którzy mogą odejść z Turynu jest także rzekomo Szczęsny, którego zastąpić miałby ktoś z dwójki David De Gea, Gianluigi Donnarumma. Za uzyskane pieniądze za Polaka oraz innych piłkarzy do Juventusu mieliby przyjść m.in. Paul Pogba z Manchesteru United, Sergej Milinkovic-Savic z Lazio, Christian Eriksen z Tottenhamu, Adrien Rabiot z Paris Saint Germain oraz Matthijs De Ligt z Ajaksu Amsterdam.