32-letni Hiszpan nie tak wyobrażał sobie poranną sesję treningową na torze w Assen. Zawodnik Hondy przy pełnej prędkości wypadł z siódmego zakrętu i po kilkukrotnym przekoziołkowaniu znalazł się na żwirowym poboczu. Wstał o własnych siłach, ale potrzebował na to dłuższej chwili. O powrocie na tor nie było jednak mowy.

 

Problemy z zachowaniem równowagi oraz kłopoty z oddychaniem sprawiły, że były mistrz świata został odwieziony do centrum medycznego. Tam przeszedł szczegółowy badania, które wykazały u niego złamanie kręgu D6. Taka diagnoza oznacza, że będzie musiał odpocząć od ścigania na torze. Według wstępnych informacji, przerwa Lorenzo może potrwać nawet miesiąc. Z pewnością nie pojawi się na torze w ten weekend. Pod wielkim znakiem zapytania stoi jego udział również w Grand Prix Niemiec.

 `

 

Lorenzo to nie jedyna ofiara pierwszej sesji treningowej w Assen. Równie groźnie wyglądający wypadek miał Danilo Petrucci, któremu w motocyklu zablokowało się tylne koło. Włoch jeżdżący w barwach Ducati dość szybko jednak wrócił do rywalizacji.